Sygnał do odjazdu podrywa nawet paralityka do biegu

Przerwa

Filed under: W Irlandii

Sosq @ 14:33 30-08-2010

A na przerwie odpoczywamy. Od lewej Irlandia, Nigeria, Polska.

Nogi do góry i relaks. No bo co tu robić innego. Kawę zalać wrzątkiem, zjeść obiadek lub kromeczki wcześniej przygotowane w domu. A po przerwie z powrotem na wóz i jazda do miasta wozić tysiące ludzi ;)

I tak co dzień.

Dzień pełen wrażeń

Filed under: W Irlandii
Tagi: , , , , ,
Sosq @ 16:08 22-08-2010

Do pracy rzadko jeżdżę autem, ponieważ mieszkam 3metry (słownie: trzy) od przystanku. Tylko tyle, że na 9-tym piętrze. Dziś rozpoczynałem służbę 6:43. Pierwszy tram z pod bloku rusza 6:30. Do zajezdni jedzie się 10min. Zdążę. Przecież dziś sobota. Wpadłem, zrobiłem kawę do kubeczka, do dyspozytora listę podpisać, zapytać się o wóz i jazda na tory. Już o 9 rano coś zaczęło się dziać. Na Goldenbridge leżała kobieta na ziemi. Oczywiście CSO(kontrolerzy biletów vel. kanar) wezwali ambulans itd. Ale podejrzewali, że nie oddycha. Jeden kierowca zasugerował, że mógłby zrobić CPR czyli usta usta itd. Oczywiście trzeba być przeszkolonym, bo inaczej osoba ratowana może Cię zaskarżyć lub jej rodzina ;) Zupełnie na odwrót niż w Polsce. Obeszło się bez tego, pogotowie przyjechało.

Przystanek przed The Point już z daleka widziałem autobus w poprzek torów. Pomyślałem, że będzie zawracał. Ale stał tam stanowczo za długo. Podjechałem bliżej, za pozwoleniem CCR (dyspozytor) opuściłem kabinę i udałem się sprawdzić o co kaman. Gość cały spocony mówi, że skrzynia biegów zepsuta i nie ruszy. Staliśmy chwilę, wysadziłem pasażerów. po czym wzięliśmy się do pchania. Ja, kilku przechodniów i dwóch CSO. Udało się, mam nadzieję, że zostanę nominowany za to do nagrody pracownika miesiąca. Bo jak nie…..to będę zły

Autobus przepchnęliśmy i w tym samy momencie komunikat w radiu, że zamykamy linię od Heuston do Redcow. Gdzieś w okolicach Blackhorse nastąpił jakis poważny wyciek gazu i eksplozja. Na szczęście nie było wielkich strat i ofiar, ponieważ to stare opuszczone budynki a właściwie ruiny. Źle zabezpieczona rura, ktoś przyszedł, cos kopnął i tyle. Utknąłem w mieście jak i kilku innych kolegów. Szybko wszystko udało się zorganizować. Trzy wozy zaparkowano na Connoly i tam tez mieliśmy przerwy. Odwiedziłem Subwaya, firma płaci więc raz nie zawsze ;) I tak kursowaliśmy The Point do Heuston.

Tuż po 15 wróciliśmy do jazdy na całej długości linii.

Przedłużamy….jedziemy dalej

Filed under: W Irlandii
Tagi: , , , ,
Sosq @ 22:49 12-08-2010

Linia zielona zostanie juz niedługo wydłużona o kolejne 7,5km. Jedenaście nowych przystanków, kilka podstacji, dwa awaryjne miejsca do zawracania. Wszystko piękne ale komu to……Dwa z tych przystanków będą całkowicie zamknięte. Wybudowane, z oświetleniem, wiatami, wyświetlaczami,podjazdami. Tylko brak jakiegokolwiek chodnika do tego przystanku. Dookoła albo las albo pola,łąki. Pierwsze dwa przystanki czyli Central Park i Glencairn za Sandyford pewnie będą jeszcze używane. A dalej nuda.Któryś przystanek : -Tu miał być parking na kilkaset samochodów i centrum handlowe a na następnym kilkadziesiąt apartamentów- tak co chwilę wymieniał Derek, nasz „trener”. Pewnie pieniądze wyrzucone w błoto. Plany na budowę tego odcinka pewnie już dawno temu były zatwierdzone, za czasów Celtyckiego Tygrysa a teraz wszystko upadło. Pożyjemy zobaczymy…

Jechaliśmy dziś tramwajem w celu poznania trasy. 15km/h całą drogę. Nuda. Później krótkie zajęcia w klasie, czyli wjazd,wyjazd z zazjezdni itd. zmiana kierunków. Trochę trzeba będzie pogłówkować na Sandyford ;) zanim się wjedzie do zajezdni albo pojedzie na Bride’s Glen lub zawróci na Stephen’s Green.

Z tarczą

Filed under: W Irlandii

Sosq @ 22:39 04-08-2010

Wczoraj padło słowo powrót.Nie za miesiąc ani nawet za rok ale w planie dziesięcioletnim trzeba będzie takie założenie zrobić.Ale to tylko plany, życie pokaże co będzie dalej. Sam nie jestem do końca zdecydowany na zostanie czy powrót.Jestem tutaj dwa i pół roku i już trochę przyzwyczaiłem się do tutejszych warunków, stylu życia i bycia. W dresie w niedziele na zakupy do marketu wypada wyjść ;) kupić auto za tygodniówkę, auto a nie sypiącego się kaszlaka, jechać na wakacje raz w roku (chociaż my byliśmy tylko raz ;p) bez wielkich oszczędności. Mieć przerwę (bezpłatną) w pracy w normalnych warunkach gdzie można zjeść obiad,. Ale z drugiej strony płacić za czynsz 1/3 pensji nie za bardzo mi się uśmiecha, patrzeć na tutejszych (i naszych) nierobów też już mi się nie chce, puścić dzieci do szkoły? nie wiem, brak doświadczenia w tym temacie chociaż obserwując co się dzieje na ulicach, przystankach to strach iść tu do szkoły. Może w pl podobnie w końcu ja już dawno opuściłem podstawówkę czy liceum.

Trzeba by wprowadzić jakiś długoterminowy plan oszczędzania  i inwestowania. No nic, zobaczymy pożyjemy. Koniec świata bliski bo już w 2012 więc może mnie ten dylemat ominie :D

A narazie przypomnienie z wakacji ;)

Busy, busy, busy…..

Filed under: W Irlandii

Sosq @ 23:14 25-07-2010

Ciężkie me życie. Nie mam czasu na nic, z pracy do roboty i tak w kółko. Dużo zmian w życiu osobistym ;) oby na lepsze. znaczy na pewno na lepsze :D tylko, żeby dać radę ;) ale twardym jestem więc nie ma wyjścia. W pracy nie ma źle, daje radę chociaż czasem nerwy ma straszne jak grupa 40 osób wysiada a kolejna grupa 40 osób czeka na wejście tylko jednymi środkowymi drzwiami. I mówię do baranów, żeby użyli innych drzwi, że jest ich 7 par w tym wozie ale gdzie tam, po co…..

Older Posts »