Głęboko w dupie
By · CommentsTak to bywa, że Ci panowie mają głęboko w dupie jakiekolwiek przepisy, zasady na drodze a szczególnie stróżów prawa.
Aż dziwne, że nie zostali roztrzaskani na środku jezdni. Jakiś tirowiec zrobiłby nam przysługę wjeżdżając w zbiegowisko tych baranów. Niestety takie widoki są tu na porządku dziennym.
Nagrodzony
By · CommentsPo ciężkich dniach przychodzą czasem miłe chwile. Było ostatnio kilka stresujących sytuacji w pracy. Dwa razy auto zatrzymało się może na dwa milimetry przed tramwajem, na przystanku dziecko wbiegło prawie przed mój wóz ale na szczęście ktoś z oczekujących go złapał. W styczniu uczestniczyłem w przekazaniu zgubionego dziecka. Takie sytuacje zdarzają się dwa razy w miesiącu. Tylko często nie ma nikogo, kto by to „zauważył” i napisał do firmy i podziękował. W moim przypadku było inaczej ![]()

Bardzo mnie to ucieszyło
i mój portfel też
Coś z zupełnie innej beczki
By · CommentsKrótki filmik jak to się jeździ po irlandzkich drogach mojego autorstwa. Czyli nic z pracy
no może troszkę,bo to podróż z pracy do domu.
Chodził lisek koło drogi
By · Commentsi ujęło mu dwie nogi, odcięło głowę i zmiażdżyło część tułowia.
Taki los spotyka smyka, który z torów wnet nie zmyka
Ale poetycko mi się sypnęło z rękawa. Na zielonej jest mnóstwo lisów. W drodze do miasta spotkałem całą rodzinkę. Mamę lisa, tatę lisa i pięcioro małych lisiątek. W drodze powrotnej z centrum jedno ze szczeniąt chyba się zgubiło i czekał na tramwaj, żeby do domu dojechać ale czekał w niedozwolonym miejscu czyli na główce szyny. I tylko było słychać taki dziwny dźwięk jak coś się miażdży. No cóż tak to bywa.
(nie)doinformowani
By · CommentsWczoraj tj 16.kwietnia zajechałem do pracy o godzinie 4:30 rano lub w nocy jak kto woli. Poszedłem podpisać się na górę i zauważyłem jakąś nową notatkę dla kierowców, Zwykle są to rzeczy typu nowe ograniczenie prędkości lub tym czasowe robot itd. Tym razem było to coś nowego. Przeczytałem to trzy razy, chyba ze zrozumieniem ale dalej nie rozumiem po co to było pisać. Treść wyglądała następująco.
„Przy dojeżdżaniu do drogi rowerzystów na ulicy xxx, widząc rowerzystę zwolnij do 20km/h i użyj dzwonka”
A ja cały czas byłem przekonany, że musimy przyspieszać do co najmniej 50km/h, żeby nie uciekł cyklista za daleko i włączyć wycieraczki w celu zmycia śladów z szyby. No ale teraz już wiem jak postępować i będę stosował się zaleceń
Już myślałem, że mnie nic dziś nie zaskoczy. A tu masz Ci babo placek. Od dziś nowe rozkłady Luasa (zainteresowanym mogę wysłać rozkład na maila albo po porostu wrzucę go na stronę) no i tak się złożyło, że na Sandyford są trzy przystanki. Środkowy i lewy do centrum i prawy do Brides Glen stojąc twarzą w kierunku centrum. Zawsze było tak, że do centrum tramwaj na zmianę odjeżdżał z środkowego przystanku i lewego. Ten z środkowego był pusty a ten z lewego jechał z Brides Glen więc zawsze miął kilku pasażerów na pokładzie. No ale teraz się pozmieniało i z środkowego tramwaj jedzie co około 20min.
Podjechałem na lewy, bo jechałem z BG w kierunku centrum, zmieniłem się z innym kierowcą i zmierzałem na przerwę. Zauważyłem około 20 osób na przystanku czekających na tramwaj z środkowego przystanku, zmierzali na pewno do centrum a ja zastanawiałem się czemu nie wsiadają do tego tramu który i tak jedzie w kierunku centrum. A wystarczyło tylko obrócić się o 180 stopni i zrobić jeden krok.
Ale przecież nie będę każdemu z osobna tłumaczył, przecież napisane jest na wozie dokąd jedzie. A to ludzie wykształceni przecież, elyyta tego kraju, bankowcy itd. no bo to w końcu zielona linia
.
Kilka dni i wszystko wróci do normy
, znaczy się mam taka nadzieję












