Poszukiwany, poszukiwana
By · CommentsOd czasu do czasu zdaża się, że jakieś dziecko się zgubi rodzicom. Za wcześnie wsiądzie lub wysiądzie kiedy opiekunowie nie widzą. Niektórzy też wstawiają wózek do tramwaju i idą kupić bilet do maszyny. Tych ludzi powinni już kieriować na badanie psychologiczne.
Wczoraj na Kingswood outband podbiegła pani z chłopakiem, wiek około 10 lat i mówi, że on sie zgubił. No cóż, wsiadła do mnie i ruszyłem w kierunku Belgard. W między czasie poinformowałem CCR o zdarzeniu. Krótki rysopis czyli jak ubrany ile lat jak ma na imię. Niestety nie pamiętał gdzie mieszka. Na Belgard pani wysiadła z nim ale niestety mamy obowiązek zostania z dzieckiem, niestety nie można ufać osobom postronnym. No i czekałem. Z Sagart już jechał tram z kanarami i ochroną. Wysiedli i mogłem ruszyć. Okazało się, że chłopak był z siostrą i kuzynami i oni też już zaczęli go szukać. Gdzieś się w końcu spotkali i sprawa zakończyła się pomyślnie.
Youtube
By · CommentsMasakra, na szczęście nie u nas. Ale i tu może się zdarzyć, szczególnie na odcinku James’s do Fatima
Awaria czuwaka
By · CommentsCzuwaki w tramwajach Citadis 402 są „nie klikalne” tylko dotykowe, wystarczy lekko musnąć aby zaliczył nasz ruch. Jest też możliwość „duszenia” pedała na ziemi. Te tramwaje są tylko na linii zielonej. No i tak sobie jeździłem, było tuż po 18, gdyż wtem nagle usłyszałem pisk czyli oznaka, że nie zaliczone zostało kliknięcie. No i puściłem master controler (zadawacz jazdy lub joystik lub popychacz dający jazdę i hamowanie lub jak kto woli) i nacisnąłem pedał. Nic nie zadziałało, to znaczy że po ośmiu sekundach od załączenia alarmu włączą się hamulce i wóz stanie. No i tak się stało. Grzecznie przeprosiłem ludzi, zapytałem czy wszyscy zdrowi i ruszyłem w drogę. Nikt nie komentował, wszyscy byli „olrajt” . Zgłosiłem oczywiście fakt do dyspozytora.
Na następny dzień spotkałem mojego TL (pierwszy przełożony) i poprosił mnie na słowko. Zapytał się o co chodziło z tym czuwakiem, czy ja na pewno wiem jak one działają i czy przypadkiem nie potrzebuję się z nim przejechać, żeby pokazał mi jak to działa, wygląda i funkcjonuje itd. Chyba przesadzają trochę z tym bezpieczeństwem. A może staraja się byc jak najlepsi, mieć jak najlepsze wyniki w pracy, gdyż już za dwa lata Veolia Transport zostanie sprzedana. Zmieni się nam właściciel za czym idą zmiany inne m.in redukcje no bo po co komu trzech Operation Manager lub ośmiu Team Leaderów?
Masz zbędne kilka milionów może miliardów Euro? Możesz nas wykupić. Firma co roku przynosi dochód ale dla operatora jest to za mało i postanawia odstąpić komunikację miejską komuś innemu.
Raporty
By · CommentsJakiś czas temu pisałem o pani, która zemdlała w moim wozie. Niedawno mój Team Leader podszedł do mnie i poprosił o wypełnienie papierka. Nie wiedziałem co to może być. Oczywiście musiałem napisać raport i wyjaśnić mniej więcej co się stało, ilu świadków, czy wezwana była policja lub ambulans, jakie warunki pogodowe, widoczność itd itd.
Raporty to integralna część tej pracy. Ma to sens, bo jak taka pani zjawi się za rok i powie, że nikt jej nie pomógł i żąda odszkodowania to wszystko będzie czarno na białym opisane, sytuacja co i jak i gdzie się działo i wszyscy jesteśmy kryci.
Raporty sporządza dyspozytor, na żywo podczas zdarzenia, żeby żaden fakt nie umknął. Zapisuje numer tramu, numer rozkładu, numer kierowcy, lokalizację i opisuje całą sytuację. Kierowca za kilka dni musi przeczytać jego „zeznanie”, napisać swoją wersję, podać jak najwięcej detali i oddać do odpowiedniej komórki. Raport zostanie zarchiwizowany ale nie wiem na jak długo.
Takie raporty robimy nawet po hamowaniu awaryjnym.
Koniec ….roku
By · CommentsNo i tak się złożyło, że ten weekend mam wolne. A ten weekend to również początek nowego i koniec starego roku. W poniedziałek jak co dzień uderzę na drugą zmianę. Ale do tego czasu bawmy się. Życzę Wam wszystkiego co najlepsze w nowym roku, szczęścia, pomyślności i spełnienia marzeń.
No i muszę tez się pochwalić cało rocznym zbieraniem. Mówią, że kryzys na świecie a ja znalazłem od 1 stycznia do dziś czyli do 31 grudnia tylko w tramwaju 255€ (dwieście pięćdziesiąt pięć euro) Tyle pieniędzy ludzie zgubili, zostawili itd. A to właściwie same centy, dwucentówki i pięciocentówki. Powiadam Wam, że czasem warto się schylić












