16:02 -> 23:14

 Poniedziałek.
Dziś miałem jakieś 10 minutowe załamanie. Ręka mnie bolała już od tej jazdy, wszystko mnie drażniło. Normalnie chciałem wysiąść i pójść gdzieś  w piz*u. Na szczęście dojeżdżałem juz do końca trasy a w perspektywie była 35 minutowa przerwa. Szybko wpadłem na zajezdnie, zjadłem 4 tosty, popiłem dużym kubkiem kawy i byłem gotowy na dalszą walkę. I przetrwałem

You May Also Like

About the Author: Sosq

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.