Archive for Maj, 2010
U.R.L.O.P
Posted by: | CommentsUwaga.Ruszam.Leżeć.Oraz.Popijać
wypije zdrowie każdego czytelnika
zgłaszać się proszę.Pozdrowienia dla Alfreda B
sąsiada (byłego)
Pięć lat bez wypoczynku. Więc się należy.
Czwartek byłem ostatni dzie w pracy. Cztery dni na linii zielonej po rząd to stanowczo za dużo jak dla mnie. Mimo, że miałem zmiany tzw „handy one”. Ale dla mnie to były „ball breaker” (proszę sobie w słowniku poszukać). W pracy 9h ale jeżdżenia tylko 200minut więc nie ma tragedii. Ale mimo wszystko zasypiałem za sterami.Trzy kawy w trzecim dniu i dwie kawy w dniu czwartym zdały egzamin. Jakoś wytrzymałem, mimo 5 godzin spania w nocy
Jak to mawiają, wyśpię się po śmierci
Nowi kursanci
Posted by: | CommentsOd jakiegoś czasu co chwilę przyjmowani są nowy motorniczowie. Znaczy przypadkowi ludzie których szkoli się na motorniczych. Oczywiście wszyscy narodowości Irlandzkiej (niestety). Ale ostatni, nie, przedostatni kurs to porażka. Czterech na czterech
czyli 100% nie zdało egzaminu pisemnego. Ja, z moim angielskim na poziomie podstawowym dwa lata temu sobie poradziłem. Wcale się nie chwalę, ja po prostu mam talent lalalala……Więc dostali kolejną szansę, bo jak już jesteś na kursie to mało kto rezygnuje lub z mało kogo rezygnują bo to czas, pieniądze itd. No więc po dodatkowym tygodniu zdali teorię. Z praktyką też nie wszystkim udało się za pierwszym razem. No i przyszła pora na samodzielna jazdę. Jeden z kolegów zaliczył wykolejenie w drugi dzień. Fakt, każdemu się może zdarzyć tylko on świeży, będzie może miał uraz. Wóz wyskoczył na krzyżaku i tyle. Nic strasznego. Drugi ziomek ma problemy z rozróżnianiem strony prawej i lewej
no ale z tym to już się chyba nic nie da zrobić, tylko kijem i lać,lać,lać
Dwa lata już za mną
Posted by: | CommentsI tak to przeleciał ten czas. Już prawie dwa lata śmigam po Irlandzkich torach a właściwie to Dublińskich (jak by nie było to w Irlandii) I nadszedł czas na odnowienie licencji do prowadzenia tramwaju. A tutaj odbywa się to bardzo łatwo. Jeden z TL który dziś miał służbę na zielonej przyszedł na jedno kółko do mnie z kilkoma kartkami, zadał kilka pytań, przejechał całą trasę, podpisał kwity i powiedział „well done” i to wszystko
kolejne dwa latka mogę jeździć. Zapytał się jeszcze czy zostałem patronem. Głupie pytanie bo zna odpowiedź. Niestety nie zostałem ale będzie następna szansa za jakiś czas. Powiedział tylko: „you’re damn good” i nie wiem czemu nie dostałeś tego
. W duchu pomyślałem sobie: -weź nie pierd&^%*l , nie lubie obłudy
Wiem, że zrobiłem kilka błędów ale co tam będzie następna szansa. Co niektórzy koledzy mnie pocieszają i dziwią się, że Tibor z Węgier dostał mimo, że do rozmowy z nim trzeba dobrego tłumacza węgiersko-angielskiego heheheh.
Odruch NIEhamowania
Posted by: | CommentsZłośliwiec ze mnie jakich mało. Trenuje co dzień i co raz lepiej wychodzi mi odruch niehamowania. Nie dopuszczam do gwałtownego hamowania gdy wyskoczy mi z bocznej uliczki jakiś samochód. W Częstochowie miałem trzy kolizje, tu jeszcze an i jednej (oby tak zostało) ale trochę adrenaliny by się przydało. Najgorsze jest to, że zaczynam też polować na ludzi przechodzących w niedozwolonych miejscach jak i przeskakujących przez tory w ostatnim momencie. Fakt, że 95% tych przeskakujących to lokalne lumpy. A za upolowanie takiego powinienem dostać nagrodę z urzędu miasta bo by nie musieli wypłacać już zasiłku dla jednej sztuki. Bo z tymi zasiłkami to jest tak, że jak już irol dostanie go po urodzeniu to czasem przez całe życie nie pracuje bo mu się zasiłek należy.
Poszukiwacz…..
Posted by: | CommentsMoże złota szuka, może wspomnień a może się nudzi lub się zawiesił po toxykacji
Nawet nie spojrzał do kamery












