5:02 -> 13:39

Godzina 4 minut 5 budzik zadzwonił.Jak to miło wstać w piękny śnieżny pierwszy dzień wiosny.
Zaraz z rana koło centrum przyplątało się trzech kolesi  lekko pijanych.Zaczęli grać na fletach.Właściwie to dmuchać bo nie można tego było nazwać muzyką.Baardzo mnie to denerwowało.Na szczęście niebawem wysiedli.Od ósmej rano non-stop jeździli kałamarze, bo to dziś dzień wiosny i wszyscy jeździli do kin, teatrów i na inne występy.Jedni wysiadali inni wsiadali, normalnie cały czas komplet.Dziś też jeździła cyganka z mały dzieciakiem i znów sobie grała.Szkoda, że ciągle te same melodie „Czarne oczy” i „Kalinka”.Chyba ją poproszę o zmianę repertuaru.Dziewczyna chyba już mnie rozpoznaje bo nawet się dziś do mnie uśmiechnęła i pomachała.
A później to już tylko jazda jazda i jazda.Na mieście nawet był spokój mimo opadów śniegu.Widziałem tylko dwie kolizje.Chyba się wszyscy przestraszyli i jeździli ostrożnie,a pierwszy pług wyjechał dopiero o godzinie dziewiątej.

You May Also Like

About the Author: Sosq

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.