7:36 -> 16:24

W czwartek było całkiem milo ale i niebezpiecznie. Podjechałem na przystanek otworzyłem drzwi i usnąłem. Nie wiem ile to trwało ale na pewno nie dłużej niż minute. Po prostu urwał mi się film. Od tego momentu bylem rześki jak nigdy. Na półtoragodzinnej przerwie za to się wyspałem, znaczy rozsiadłem się wygodnie i uciąłem lekka drzemkę. A piątek na linii zielonej upłynął spokojnie. Deszcz padał cały czas. Weekend wolny a właściwie to długi weekend bo 3 dni wolnego 😉

You May Also Like

About the Author: Sosq

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.