Coś zupełnie z innej beczki

Tramwajowy pozdrawia z niebios 😉


Marzenie od dawna w końcu spełnione. Trochę strachu było 😉 ale zabawa była przednia.

 

A tak naprawdę leciałem na wakacje prywatnym własnym odrzutowcem i się popsuł i musiałem się ewakuować. Zabrałem na plecy swojego lokaja, bo tylko on robi najlepsze drinki

 

A szalony jestem fakt, zawsze nim byłem…..lalalala

You May Also Like

About the Author: Sosq

4 Comments

  1. lokaja mogłeś jednak zostawić. Nie dość, że leci na krzywkę to jeszcze czas marnuje i drinków nie robi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.