Poszukiwany, poszukiwana

Od czasu do czasu zdaża się, że jakieś dziecko się zgubi rodzicom. Za wcześnie wsiądzie lub wysiądzie kiedy opiekunowie nie widzą. Niektórzy też wstawiają wózek do tramwaju i idą kupić bilet do maszyny. Tych ludzi powinni już kieriować na badanie psychologiczne.

Wczoraj na Kingswood outband podbiegła pani z chłopakiem, wiek około 10 lat i mówi, że on sie zgubił. No cóż, wsiadła do mnie i ruszyłem w kierunku Belgard. W między czasie poinformowałem CCR o zdarzeniu. Krótki rysopis czyli jak ubrany ile lat jak ma na imię. Niestety nie pamiętał gdzie mieszka. Na Belgard pani wysiadła z nim ale niestety mamy obowiązek zostania z dzieckiem, niestety nie można ufać osobom postronnym. No i czekałem. Z Sagart już jechał tram z kanarami i ochroną. Wysiedli i mogłem ruszyć. Okazało się, że chłopak był z siostrą i kuzynami i oni też już zaczęli go szukać. Gdzieś się w końcu spotkali i sprawa zakończyła się pomyślnie.

You May Also Like

About the Author: Sosq

4 Comments

  1. 10latek, który nie pamięta adresu? Oj chyba wolał, by go nie odwieziono do domu i to przyczyna nagłej amnezji 😉

  2. Witaj panie Motorniczy. Podczytuje bloga sobie od czasu do czasu, jako podcaster podsłuchiwałem też Pshemka kiedys…
    Ale dziś inna sprawa. Wybacz za napaść, ale zbiera mi się od dawna, ale nie traktuj tego osobiście…

    Tramwaje. Nasze Luasy. Prawie codziennie jeżdze do i z pracy i nurtują mnie dwie rzeczy.
    Pierwsza: czy Luas jest dla Ludzi czy odwrotnie?
    …no bo… jest ostatnio zimno, piździ jak za cara – się mówiło a Luas na Busarasie pojeżdza, wpuszcza ludzi, zamyka drzwi i czeka… na zielone światło. Jestem tam prawie codzinnie, siadam zawsz ena końcu i widze upływające sekundy na „kasowniku”. Moj rekord to 3:42. Czyli Drzwi się zamykają i jak wspomniałem tramwaj czeka na zielone światło by wjechać ” na doklandsy”.
    I tu moje pytanie. Dlaczego drzwi są zamkniete, przez ten czas nie można wsiąść do tramwaju, ludzie biegną, widzą stojący tramwaj a tu kiszka. Kierowca udaje zapatrzonego w ruch uliczny, nie raz zdarzało sie, ze ludzie podchodzili do kierowcy i skukali mu w szybe sugerując: otwórz pan, zimno jest…
    A on nie… Te 3.42 to max, ale bardzo często jest tak, ze tramwaj czeka 2, 2 i pól minuty i stoi…
    Jestem z Poznania, tam też mamy tramwaje, jak wczęstochowie, u Kolegi. Ale z tego co pamietam tam jest tak. Tramwaj stoi, czeka na zielone. Drzwi otwarte. Robi sie zielone, motorniczy zwany tez keirowcą drzwoni, czeka 2-3 sekindy zamyka drzwi i jedzie… I jest git. Wszyscy zadowoleni. Czy to mrozy czy skwar.

    Nie rozumiem tego, wiem ze pojeb*&^*(( Unia Europejska umila nam życie nakazami i zakazami, ale nie rozumiem, dlaczego skoro tramwaj stoi na przystanku, to nie mozna do niego wsiąść.

    Podobna sytuacja jest w Stillorgan, w strone miasta. Jest przystanek. Ludzie wsiadają. Tramwaj rusza, po czym po doslownie 5 metrach sie zatrzymuje za świetle, i czeka na zielone. Minute, dwie, trzy. A to bardzo ruchliwy przystanek i ludzi czesto biegną i widzą że tramwaj stoi i…stoi… a wejśc nie mozna… bo po pierwsz ejuz nie na przystanku, a po drugie to wbrez regułom…

    Dla mnie to bezmózgowie w czystej postaci, choć wiem ze to nie twoja wina, bo pewnie przepisy, itp. Bezpieczenstwo… sie wie… Unia i te sprawy.

    Zamykane drzwi przed nosem, nawet jak sie biegnie od strony motorniczego, i zebrało by sie kilka innych spraw, które są czystym wymysłem szaleńców, ale to moze innym razem.

    pozdrawiam, wierny czytelnik z Doklandsów, Fi

  3. Drogi Fi, dzieki za pytanie. Pewnie wielu nurtuje to dlaczego motorniczowie sa tak zlosliwi. A to wcale tak nie wyglada. Wszystko rozchodzi sie o przycisk RTS czyli ready to start. Wiec jesli jestem rts czyli drzwi zamkniete i gotowy do odjazdu to wcisakm rts i sygnalizacja przelacza sie dla mnie lub na moja korzysc lub po prostu wszedzie czerwone a dla tramu zielone. I tak na busaras jesli nacisne rts i otworze drzwi a ktos wejdzie i jeszcze przytrzyma drzwi i jak sie swiatlo zapali i nie zdaze to bedziemy czekac jeszcze jeden cykl. Otwieranie drzwi okolo 8sek zamykanie to samo plus czas dla wsiadajacych i trzymajacych drzwi. Czas trwania cyklu zalezy od natezenia ruchu i pory dnia. Jesli tram jadacy do point nacisnie kilka sekund pozniej niz tram jadacy z connoly do busaras to tez musi stac a za rogiem nie widac gdzie kolega sie znajduje.
    Prawie zawsze gdy zlituje sie i otworze drzwi po nacisnieciu rts zostaje na kolejny cykl bo zawsze znajdzie sie jakis mily pasazer ktory przytrzyma drzwi dla dobiegajacego mimo ze za dupa jest juz kolejny tram.
    Stilorgan jest bardzo podobny. Zatrzymuje sie na przystanku, otwieram drzwi. Jesli zdaze w okienku okolo 45sek (wymiana pasazerow plus zamkniecie drzwi) to dostaje swiatlo kilka sekund po wcisnieci rts. Ruszam bo kolejna petla jest tuz przed sygnalem i naciskam rts i czekam. Byc moze swiatlo sie zmieni. Jesli nie to czekamy pelny cykl czyli jakies 2min. Drzwi otworzyc nie moge bo czesc tramu juz nie jest na platformie i ludzie mogli by sie przewrocic 😉 wysiadajac. Z reszta nastepny juz czeka zeby wjechac na przystanek 😉
    Zapraszam do przodu tramwaju, zwroc uwage na prace prawej reki i przycisk rts, kiedy jest naciskany i co sie dzieje. Na zielonej jest malo skrzyzowan. Ale na czerwonej swiatla od razu po nacisnieciu wlacza sie na calej dlugosci od georges dock do the point, za jervis, przed 4courts i za, na smithfield, za museum, powinno tez przed heuston, od heuston w strone tallaght tez swiatlo bedzie zaraz po nacisnieciu rts.
    Mam nadzieje ze udalo mi sie troche wyjasnic jak to wyglada od sprawy technicznej. Wiec jak drzwi juz sa zamkniete to koniec, chyba ze przycisk miga to wtedy musi byc szybka reakcja pasazera. W razie pytan i watpliwosci sluze pomoca (aktualnie na niby wakacjach w motherlandzie )
    A zimno to w Polsce jest 😉 a nie w Dublinie.

    Pozdrawiam

  4. Witam i dziękuje za odpowiedź.
    Pisałem, że to się za często nie zdarza z tymi drzwiami na Busarasie, ale… się zdarza. Wiem, że kolega złośliwy nie jest, ze to ta podła i bezlitosna i co gorsza beznamiętna technika. Te maszyny okrutne.

    Tak tylko utyskiwałem, bo ja tam zazwyczaj zdąże, ale żal ludzi, co w temperaturze bliskiej zeru (najczęśćiej koło 4-6 stopni, co dla irlandczyka jest jak u nas -20) czekają.

    Tak przy okazji, jak widze poranie irlandczyków w krótkich rękawkach, bo widzą że świecie słońce za oknem, tak jakdziś, a temperatura jest blika zeru, to nóż mi sie otwiera w kieszeni…

    tak czy owak, dziękuje za odpowiedź.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.