Archive for pasażer

kwi
25

23:03 -> 5:02

Posted by: | Comments (0)

Lubię nocki czasem.Jest tak fajnie w miarę cicho, rzadziej spokojnie. I tak było wczoraj. Wyjechałem z zajezdni kierunek pętla. Chwila postoju, po drodze zebrałem kilka osób. Dojechałem do zajezdni obok której biegną tory w kierunku drugiej pętli. Moim oczom ukazała się kolejka wozów oczekujących na zjazd. Dojechałem, szybko zorientowałem się o co chodzi, więc trzeba było czekać. W drugim wagonie kolegi, który zjeżdżał siedział jakiś pijak.A, że nam jako pracownikom w żaden sposób legalnie nie można usunąć takiego delikwenta musieliśmy cierpliwie czekać na przyjazd szanownych panów policjantów lub chłopaków ze straży miejskiej. Minuty biegły nie ubłaganie. Moi pasażerowie zaczynali się denerwować ale w sumie widzieli co się dzieje, więc mnie się nie oberwało. Po 30 minutach przyjechała policja. Jeszcze kilka minutek i ruszyliśmy. Pedał jazdy w podłogę. Ech można było poszaleć, bo sygnalizacja prawie wszędzie wyłączona.Przy każdym dojeżdżaniu do przystanku pełne hamowanie co by szybciej wytracić prędkość. Otwarcie drzwi, szybki rzut oka czy ktoś wsiada
w tym samym momencie dzwonek wewnętrzny, trzask zamykanych drzwi i jazda. No prawię się udało. Nadrobiłem około 15 minut.Jestem z siebie dumny. Zawrót na pętli i ogień. Później znów grzałem ile fabryka dała. Na którymś z kolejnych przystanków jakiś zniecierpliwiony pijak macha do mnie pokazując zegarek na przemian z rozkładem. Posłałem mu słodkiego całusa. Ale nic nie mówił i nawet w dodatku biletu nie kupił.Mogłem być niesamowicie złośliwy i go wyprosić. Ale co mi tam. Jestem nastawiony bardzo pokojowo do ludzi. Znaczy się staram się być. Wysiadł kilka minut później, spojrzał coś pomarudził pod nosem.No to mu jeszcze pomachałem radośnie na dobranoc i pojechałem. Noc nawet się bardzo nie dłużyła. Później wszystko już było ok. Nadeszła godzina 5 rano, zjechałem. I teraz dwa dni wolnego.
Do pracy dopiero w piątek i weekend wolny ;)

Categories : W Polsce
Comments (0)
kwi
20

13:56 -> 23:13

Posted by: | Comments (0)

Dziś było spotkanie na szczycie z moim ojcem więc opis dnia dzisiejszego jest troszkę opóźniony.Jak to dobrze, że FF ma sprawdzanie pisowni, bo inaczej by były same błędy.
Dzień minął spokojnie.Zdenerwowała mnie jedna laska, która bilet chciała kupić.podchodzi pod okienko i mówi : -jeden cały proszę. No to ja wyciągnąłem rękę jak żebrak pod kościołem i czekam.A ona zaczyna dopiero torbę rozsuwać i  szuka portfela.Nie wiele myśląc zamknąłem okienko i jazda na następny przystanek.Naszykowała kasę i sprzedałem bilecik. Później znów trafiła się jakaś oporna.Stała dwa przystanki przy okienku i nic nie mówiła.Przecież ja nie muszę się domyślać co ona chce.W końcu zapytała czy może bilet kupić.No i sprzedałem.
Dzis bardzo byłem zajęty rozmyslaniem nad poparciem dla Stadionu Śląskiego w Euro 2012.
I mówie WAM.
Tramwajowy.bloog.pl popiera inicjatywę  http://www.euro2012naslaskim.pl/
W końcu jestem współ autorem tego.
Post ma sie ukazać 19 kwietnia ale z uwagi na sporzycie alkoholu jest to mało pradopodobne.

Categories : W Polsce
Comments (0)
kwi
17

12:17 -> 19:14

Posted by: | Comments (0)

Pierwszy dzień po urlopie rozpocząłem „szczytowaniem”. Jak na początek to może być.Sądziłem, że będzie gorzej.No i miałem okazje przetestować nowy tramwajo-komputer SRG-3000P. Całkiem przyjemne urządzenie.Wpisuje się żądany rozkład i od razu wyskakuje czas wyjazdu z zajezdni i po całej trasie informuje czy jestem na opóźnieniu czy przyspieszeniu odpowiednio minus lub plus ilość minut.A na wozie pasażerom wskazuje przystanek bieżący a po ruszeniu następny przystanek.Można też ustawić zapowiedzi głosowe.Ale do uruchomienia tego jeszcze jest czas.Nawet nie wracałem szczególnej uwagi na pasażerów.Tylko teraz będzie problem z dobiegającymi, ponieważ automat zalicza już następny przystanek po zamknięciu drzwi.Ale jakoś sobie z tym poradzimy ;D.Dzionek minął spokojnie.

Categories : W Polsce
Comments (0)