Archive for tramwaj
Z tego może być ciąża
Posted by: | CommentsZ czego? Z tramwaju? – zapytacie. Nie. Z powodu nie wzięcia pigułki antykoncepcyjnej przez nie jaką Kristin Karlsson. A skąd ja mam takie informacje?! Wczoraj na zielonej pasażer przyniósł mi ładna skórzaną torebkę. W środku buty na zmianę, jakiś klucz, tabletki Yasminelle i portfel. A w również ładnym portfelu, równiutko poukładane: paszport, prawo jazdy, karta Visa i kilka innych pierdół. jakieś 36€ w gotówce. Niestety nie było żadnego telefonu lub nawet numeru kontaktowego i dlatego musiałem torebkę wrzucić do sejfu na zajezdni. W przeciwnym wypadku osobiście bym oddał. A Kristina ma 3 lutego dwudzieste urodziny więc może byśmy się nieźle zabawili
ze Szwedką.
Dzięki Przemo za podpowiedzenie, żeby zakryć dane osobowe pasażerki
mam nadzieje, że nie będzie kłopotów przez to.
…ze względu na Syberyjskie warunki…..
Posted by: | CommentsSerwis (kursowanie tramów)zostaje zawieszone do dnia następnego. Jeśli warunki pozwolą o 5:30 ruszy pierwszy tramwaj. Taki komunikat usłyszeli dziś pasażerowie na obu liniach tramwajowych w Dublinie. O godzinie 21:00 również autobusy się poddały i zjechały do swoich zajezdni. A działo się działo. Śnieg sypał cały dzień z przerwami. A co dziwne dla mnie przynajmniej, w między czasie grzmoty i błyski czyli regularna burza. Dziś przebywałem na zielonej. W sumie fajnie się tam jeździ, bo prawie w ogóle nie ma ruchu ulicznego. Tory albo polami albo obok jezdni położone. Ale niestety zostaliśmy zatrzymani. Dzieci ulepiły dużą kulę śniegu i postawiły na torach, tram uderzył, body catcher (zgarniacz) opadł i chyba się pogiął ponieważ motorniczy nie mógł już go podnieść. I tak staliśmy półtorej godziny, nikt nie narzekał, nie marudził tylko zakładali czapki i w drogę po torach. Klika osób zostało w moim tramwaju, bo ciepło i przyjemnie. Co chwile mijali mnie następni pasażerowie z tramwajów za mną i się pytali o co kaman. Po tysięcznym razie opowiadania historii miałem już dość i uciekłem trochę na bok. Śnieg sypał, zimno ale miałem chwilę spokoju. Ruszyliśmy, po drodze mijałem dziesiątki ludzi maszerujących wzdłuż linii. Niestety nie mogłem ich zabrać po drodze a szkoda, bo niektórzy naprawdę patrzyli błagalnym wzrokiem. Dojechałem do zajezdni, kolega mnie zmienił i ruszyłem do domu. Dojechałem wyjątkowo szybko, bo już po 30minutach. Przed wczoraj jechałem prawie dwie godziny a zazwyczaj zajmuje mi to 15minut. A o 20:00 usłyszałem komunikat: ” z powodu Syberyjskich warunków pogodowych zawiesza się kursowanie tramwajów do jutra do 5:30″ Mam nadzieję, że jutro ruszy ba na 7 do pracy
jestem, tu na czerwonej (tu, bo mieszkam przy przystanku na Tallaght gdzie swój koniec ma linia czerwona) . A co do warunków Syberyjskich to oni jeszcze takich chyba nie widzieli, chociaż takich opadów śniegu nikt nie pamięta. Ja już przerabiałem ciężkie czasy, jak prawie trzeba było odśnieżyć drzwi, żeby wsiąść do 105Na ( trzy stopnie) . A tu, no cóż, bez komentarza.
Brides Glen
Posted by: | CommentsPrawie zapomniałem pokazać nową linię na zielonej od Sandyford do Brides Glen. Właściwie w przeciwnym kierunku
ale filmik jest, czas trwania około 18min, żadnych sensacji na trasie. Ale możecie zaobserwować jak działa pętla indukcujna. W 7minucie i 23 sekundzie nad sygnałem zaczyna migać pomarańczowe światełko. To ja je uruchomiłem a właściwe zostałem łaskawie poinformowany, że sygnał zaaprobował moją prośbe o sygnał. Na pulpicie klikam przycisk RTS (Ready To Start) jesli jestem nad pętlą wszystko działa OK. Czy jestem nad pętlą informuje mnie ikonka na pulpicie. Jeśli nie ma to muszę „podciągnąć” kilka centymetrów. Po kilku mignięciach dostaje sygnał i tak w kółko, właściwie przed każdym sygnalizatorem. Pętle te zlokalizowane są między szynami, są to białe prostokąty.
Czas kupić ubezpieczenie na życie
Posted by: | CommentsŚroda 4:13 rozpocząłem swoja zmianę. Z jednym zamkniętym okiem a drugim na wpół otwartym podpisałem wyrok na kilka godzin
Pierwszy jechałem do Tallaght jako swep tram, czyli „przecierak”. 25km/h całą drogę, moim obowiązkiem jest sprawdzenie torów, sieci, przystanków, sygnałów (świateł) czy wszystko jets OK, działa, nie ma żadnych obstrukcji itd. A wszystko bez pasażerów oczywiście i ze zgaszonymi światłami (na wozie oczywiście)
No i pojechałam, zabrał się ze mną ochroniarz z recepcji, miły Irlandczyk. Całą drogę gadaliśmy.Dojechaliśmy do końca trasy, on wysiadł a ja zmieniłem kabiny i o 5:30 ruszyłem z Tallaght do centrum. Gdzieś w okolicach Kingswood zaniepokoił mnie dźwięk spod wózka. Myślałem, że to body catcher (zgarniacz który opada po uderzenia w zderzak) ale to nie było to. Zdaża się też, że czasem jakaś puszka dostanie się pod koło i też wydaje metaliczny dźwięk. W pewnym momencie poczułem swąd palonych kabli. Tuż przed zajezdnią zwolniłem, ponieważ zwrotnice przede mną. I huk, hałas, wyłączył się tram. Brak jazdy. Zresetował się, włączył podjechałem powolutku do przystanku. Po krótkiej rozmowie z dyspozytorem dostałem pozwolenie na wycofanie wozu kilka metrów. Gdy wróciłem do przedniej kabiny ujrzałem metalowy klin na szynie, taki kolejowy którym blokuje się wagony, żeby przypadkiem nie ruszyły. Stopiony był do połowy i do tego wrząco-gorący. Podkopnąłem go na przystanek, zabrałem ludzi i pojechałem w dalszą trasę. Na Blackhorse zostałem jednak zawrócony. Straszny hałas był w kabinie, płaskie koło itd.
Po powrocie do zajezdni ochłonąłem trochę i zdałem sobie sprawę co by się mogło stać gdybym miał wykolejenie przy 70km/h. Chyba tego wpisu już by nie było. Więc trzeba by ubezpieczenie kupić, co by rodzina miała do Poslki wrócić w razie czego
Ślwedztwo w toku, zostałem już „przesłuchany”, napisałem raport, pożyjemy zobaczymy.
Okazało się, że w nocy ciężka maszyną robili ścieranie torów no i zapomnieli klinika zabrać.
Linia zielona rano
Posted by: | CommentsA oto sławna linia zielona i tłumy na przystankach. Tym razem trafiłem rundkę gdzie nie było pełno na 100% ale i tak dość tłoczno. Na poniższym video wszystkie przystanki inbound ( do miasta)















