Zguba

Czy wspominałem, że często znajdujemy dużo rożnych rzeczy? No to tym razem znalazłem dziecko. Fakt nie rzecz ale znalezisko nie typowe.

Matka,prawdopodobnie Rumunka wysiadła i poszła z 6tką swoich pociech. Ja przechadzałem się z jednej kabiny do drugiej. Coś mignęło mi na siedzeniu. Myślałem, że to jakaś szmata albo torba a to się okazało, że to dziecko.  Zgłosiłem że mam dwulatka na rekach a rodziców nie ma. Wtem przybiegł chłopiec, może 7letni i mówi ze to jego siostra. Po zabarwieniu skóry faktycznie było podobieństwo. Z pomocą nadeszło dwóch kanarów. Kolega  powiedział dzieciakowi, że musi zawołać rodzica, inaczej dziecka nie oddamy. Matka przytoczyła się z wózkiem i swoją wesołą gromadką.  Dostała lekką zjebkę od kolegi. Myślała że dziecko siedzi w wózku i  powiedziała, że ma za dużo dzieci żeby o wszystkich pamiętać. Masakra normalnie. Ale czy to nasza wina?

You May Also Like

About the Author: Sosq

5 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.