Spać nie mogę w nocy, budzę się co chwile żeby nie zaspać, bo się jeszcze nie przestawiłem, że ma wolne.Tak to się przywiązałem do pracy.
A na zakładzie dość sporo zmian.NA początek od 1. kwietnia skrócili nam czas OC (tj. czas przed wyjazdem żeby sprawdzić czy wszystko ok, pobrać dokumenty itd i po zjeździe też jest OC żeby znów zdać dokumenty, przejechać przez myjkę). Wcześniej mieliśmy po 15 minut przy wyjeździe i 15 minut po zjeździe.A teraz skrócili do 8 minut przy wyjeździe i 5 minut przy zjeździe.Niektórzy narzekają ale w sumie to nie ma na co, bo ja wyrabiałem się czasem w czasie OC już w domu.Ale jeśli chodzi o wyjazd to naprawdę troszkę mało a niech jeszcze wóz będzie nie sprawny to już w ogóle się nie wyjedzie planowo.
Powoli zaczyna być wprowadzany bilet elektroniczny ale o tym napiszę następnym razem
Miesiąc: kwiecień 2007
-
Dzień drugi urlopu
-
14:04 -> 23:19
Jaki piękny był dziś dzień.Wszyscy byli mili, nic nie było w stanie mnie wyprowadzić z równowagi.Wóz się popsuł to zmieniłem.Ludzie się kręcili cały czas, bo to niedziela handlowa a i w dodatku piękna pogoda.Na koniec tylko jakaś staruch śmierdząca wsiadła.Nie wiem jak wytrzymali pasażerowie, bo ja ledwo.
W każdym bądź razie od poniedziałku URLOP.
W pracy trochę zmian ale o tym napisze w wolnej chwili jak będę wypoczywał w domku 😀