Padło pytanie, czym nagrywam filmiki. No oczywiście jak wiadomo telefonów używać podczas jazdy nie można. No i ciężko by było szczerze mówiąc bo potrzebuje zasadniczo dwóch rąk do obsługi tramwaju. No ale do rzeczy. Jako, że popadłem w manie kupowania na ebay, przejrzałem wiele ofert rożnych i wynalazłem takie coś: Mini DV80
. Rozmiarem mnie powaliła. Naprawdę malutka, sprytna kamerka, dostępna dla każdego. Koszt tego urządzenia to około 9€. Bateria pozwala na nagrywanie do 2h, obsługuje karty pamięci do 8GB. Jedyny minus tego sprzętu to wielkość plików. 10min filmu to już 1GB zapisany na naszej karcie. Ale z tym problemem poradziłem sobie w następujący sposób. Nagrywam „odcinki” co około 10-15min, na „pętli” przekładam kartę do telefonu i usuwam pliki na których nic się nie działo. Bo każe nagranie to jeden plik. No dobrze. Kamera może działać około 2h ale przecież zmiana trwa nawet do 9h i co wtedy.
Wiem, że w tramwaju dużo jest prądu ale ciężko jest o gniazdko USB. I znów z pomącą przyszedł mi lud Chiński, który na ebay wystawia wspaniałe ładowarki słoneczne z wieloma końcówkami. Podłącza się urządzenie, wystawia na działanie promieni słonecznych i już mamy mini elektrownie gdziekolwiek jesteśmy 😀
Tag: kamera szpiegowska
-
Trochę spraw technicznych