Tag: motorniczy

  • Kategoria motorniczych

    Kilka tygodni temu opublikowałem swoją prywatną i bardzo subiektywną listę / klasyfikację pasażerów.

    Ciekaw jestem jak wygląda to z drugiej strony? Jak byście sklasyfikowali motorniczych? Na pewno podróżujecie tramwajami, więc może zerkniecie czasem na motorniczego i zauważycie jakieś jego/jej cechy lub zachowanie? Na przykład, czy ostro hamuje, czy otwiera wszystkie drzwi, czy czeka na dobiegających, czy gwałtownie rusza, czy je w kabinie lub jakiekolwiek inne zachowanie .

    Każdy kraj, każde miasto nawet każda linia ma swoją charakterystykę i to jak motorniczy prowadzi swój pojazd. Bardzo jestem ciekaw Waszych spostrzeżeń.

    Podrzućcie kilka pomysłów a ja spróbuję się do nich odnieść. Można pisać w wiadomościach na FB lub na tramwajowy(małpa) gmail kropka com.

    Jeśli macie jakieś pytania również zapraszam do kontaktu.

    Jeśli nie będziecie mieli nic przeciwko, opublikuję Wasze wypowiedzi.

  • Supermoc

    Nie każdy bohater nosi pelerynę, nie każdy ściga przestępców, nie każdy może dzwigać ciężary.

    Moją super mocą jest rozpoznawanie jaki napój został otwarty przez pasażera. Po usłyszeniu otwarcia puszki jestem w stanie stwierdzić czy to jest piwo, napój energetyczny czy zwykły napój gazowany typu: Polokokta ;). Później tylko spojrzenie w lusterko i bingo . Znów trafiłem.

    Rozpoznawanie otwieranych butelek jest dużo łatwiejsze i nie wymaga tyle treningu 😉

    Także nigdy nie wiadomo kiedy taki dar może się przydać.

    A Ty jaką masz ukrytą super moc? Może jeszcze o niej nie wiesz i kiedyś sama Cię zaskoczy .

  • Brides Glen

    Prawie zapomniałem pokazać nową linię na zielonej od Sandyford do Brides Glen. Właściwie w przeciwnym kierunku 😉 ale filmik jest, czas trwania około 18min, żadnych sensacji na trasie. Ale możecie zaobserwować jak działa pętla indukcujna. W 7minucie i 23 sekundzie nad sygnałem zaczyna migać pomarańczowe światełko. To ja je uruchomiłem a właściwe zostałem łaskawie poinformowany, że sygnał zaaprobował moją prośbe o sygnał. Na pulpicie klikam przycisk RTS (Ready To Start) jesli jestem nad pętlą wszystko działa OK. Czy jestem nad pętlą informuje mnie ikonka na pulpicie. Jeśli nie ma to muszę „podciągnąć” kilka centymetrów. Po kilku mignięciach dostaje sygnał i tak w kółko, właściwie przed każdym sygnalizatorem. Pętle te zlokalizowane są między szynami, są to białe prostokąty.


  • Dzień pełen wrażeń

    Do pracy rzadko jeżdżę autem, ponieważ mieszkam 3metry (słownie: trzy) od przystanku. Tylko tyle, że na 9-tym piętrze. Dziś rozpoczynałem służbę 6:43. Pierwszy tram z pod bloku rusza 6:30. Do zajezdni jedzie się 10min. Zdążę. Przecież dziś sobota. Wpadłem, zrobiłem kawę do kubeczka, do dyspozytora listę podpisać, zapytać się o wóz i jazda na tory. Już o 9 rano coś zaczęło się dziać. Na Goldenbridge leżała kobieta na ziemi. Oczywiście CSO(kontrolerzy biletów vel. kanar) wezwali ambulans itd. Ale podejrzewali, że nie oddycha. Jeden kierowca zasugerował, że mógłby zrobić CPR czyli usta usta itd. Oczywiście trzeba być przeszkolonym, bo inaczej osoba ratowana może Cię zaskarżyć lub jej rodzina 😉 Zupełnie na odwrót niż w Polsce. Obeszło się bez tego, pogotowie przyjechało.

    Przystanek przed The Point już z daleka widziałem autobus w poprzek torów. Pomyślałem, że będzie zawracał. Ale stał tam stanowczo za długo. Podjechałem bliżej, za pozwoleniem CCR (dyspozytor) opuściłem kabinę i udałem się sprawdzić o co kaman. Gość cały spocony mówi, że skrzynia biegów zepsuta i nie ruszy. Staliśmy chwilę, wysadziłem pasażerów. po czym wzięliśmy się do pchania. Ja, kilku przechodniów i dwóch CSO. Udało się, mam nadzieję, że zostanę nominowany za to do nagrody pracownika miesiąca. Bo jak nie…..to będę zły

    Autobus przepchnęliśmy i w tym samy momencie komunikat w radiu, że zamykamy linię od Heuston do Redcow. Gdzieś w okolicach Blackhorse nastąpił jakis poważny wyciek gazu i eksplozja. Na szczęście nie było wielkich strat i ofiar, ponieważ to stare opuszczone budynki a właściwie ruiny. Źle zabezpieczona rura, ktoś przyszedł, cos kopnął i tyle. Utknąłem w mieście jak i kilku innych kolegów. Szybko wszystko udało się zorganizować. Trzy wozy zaparkowano na Connoly i tam tez mieliśmy przerwy. Odwiedziłem Subwaya, firma płaci więc raz nie zawsze 😉 I tak kursowaliśmy The Point do Heuston.

    Tuż po 15 wróciliśmy do jazdy na całej długości linii.