Archive for Luty, 2008
Telefon
Posted by: | CommentsSiedzimy sobie w domu spokojnie, zmęczeni po podróży do i z miasta i szukania innej pracy a tu nagle telefon o godzinie 19.
Dzwoni laska (manager) z McDonalda czy możemy przyjść. Bo ruska z którą mieliśmy pierwsze spotkanie się pomyliła i mieliśmy przyjść w tę środę do pracy a nie w następną. Dobrze, że komuś się przypomniało dopiero w czwartek wieczorem. No i dlatego zaraz zmykamy na autobus i co najmniej 6h w pracy
Za wszystko inne zapłacisz kartą ……..
Posted by: | CommentsBilet na samolot 0,01€
Opłaty lotniskowe 9,99€
Opłata za bagaż 13€ (opcjonalnie)
Odprawa na lotnisku 4€ (opcjonalnie)
No i plus to samo w drugą stronę, czyli w sobotę podróż z DUB do KTW a we wtorek z KTW do DUB
Zobaczyć rodzinkę…….BEZCENNE
Pierwszy dzień w pracy
Posted by: | CommentsMieliśmy być na 11 na lotnisku na taki mały trening a po ichniemu „orientation”. Żeby się nie spóźnić bo to tak głupio w pierwszy dzień, pojechaliśmy trochę wcześniej. Autobus jak zwykle przyjechał wcześniej i jechał bardzo szybko. Byliśmy 40 minut przed czasem. No to zaczęliśmy się kręcić po budynku. A tu nagle się załączył alarm przeciwpożarowy na całym lotnisku. Heh czyżby to miał być jakiś znak? Oczywiście żadnej paniki, nikt nie miał nawet zamiaru opuszczać budynku. Z głośników już po kilku minutach pojawił się komunikat, że to ćwiczenia i żeby się nie przejmować. Tylko ten przeraźliwy pisk syren i migające wszędzie światełka były trochę drażniące. No i nasz trening opóźnił się o 40 minut. Strasznie to było nudne. A teraz czekamy na telefon kiedy mamy przyjść.
Ruch w interesie
Posted by: | CommentsCoś drgnęło. Nie jest to szczyt marzeń ale w sumie liczyłem na taką pracę na początek. McDonald przyjął nas pod swoje skrzydła i na początek jakieś pieniądze będą. A jako, że to praca na lotnisku to i się wyrobi przepustkę i wejście na bezcłówkę będzie
Spacer
Posted by: | Comments
Moi mili czytelnicy, potomkowie Piasta, Kraka, Warsa i Sawy i innych Słowian, mieszkańcy Polski,
ziemi oblanej krwią naszych przodków, Rodacy, Polacy i inni
którzy aktualnie znajdują się w Polsce :
Szczerze Wam współczuję pogody. Wszędzie na świecie połowa lutego ale my na spacerze do city chodzimy w T-shirtach
Ech jak miło, cieplutko i przyjemnie. Tylko smutek, że nie ma całej mojej rodziny w komplecie.
A co do spacerów to osiągnęliśmy już szczyt możliwości jeśli chodzi o prędkość spaceru. Do ścisłego centrum idziemy 45 minut.
Po prostu szybciej się nie da. Dlatego następnym razem nie będziemy iść tylko biec. Mam nadzieję, że zejdziemy poniżej 40 minut
Hehehe to tak dla sportu.
No to by było na tyle dziś












