Piękna słoneczna pogoda popsuła sie popołudniem. Dzisiejszego dnia się troszkę obawiałem bo na Crock Park jak zwykle mecz. Dublin grał zkimś tam 😉 A na hali O2 koncert AC/DC lub jak niektórzy mówią acepiorundece ;). Ludzi było wyjątkowo mało. Obie grupy pasażerów bardzo się różniły. Fani GAA mieli nikebieski koszulki i byli w przeróżnym wieku, natomiast fani AC/DC mieli ciemne/czarne koszulki z nazwą swojej ukochanej grupy i byli w wieku 35 do 45 lat 😉
Miesiąc: czerwiec 2009
-
11:47 -> 21:02 Michael Jackson died lub jak kto woli nie żyje
Michael Jackson nie żyje. Plotka głosi, że w wolnych chwilach jeździł tramwajem. Nie jako pasażer ale jako kierowca/motorniczy. Tak, uwielbiał to ale niestety nie wytrzymał stresu, napięcia i zmęczenia i niestety….. No cóż w każdej plotce ziarnko prawdy 😉 nieprawda? A tak pozatym co całkiem git. Pięknie słońce świeci, ciepło. Wczorajsza wycieczka do Kilkeny udała się. Pogoda również dopisała. A po prawej zdjęcie wejścia do jaskini która powstała daaaawno temu i gdzie kryli się ludzie i około 930r zginęło ponad 1000 tubylców z rąk vikingów. -
14:12 -> 23:00
Miało być ostro i wulgarnie ale się ogarnąłem i uspokoiłem. Ciężki dzień. Na którymś z przystanków trzech gówniarzy wysiadło i jeden z nich włożył mi rękę do kabiny przez okienko i chciał zabrać mi gazetę. Zdążyłem złapać. No to się gówniarz zdenerwował, podniósł kamień z ziemi i cisnął w szybę tramwaju. I co z nim zrobić? Zabić? mało, bo po pierwsze próbował mnie okraść, po drugie próbował zniszczyć tramwaj czyli wandal no i po trzecie próbował kogoś zabić, bo jak by trafił kamieniem w głowę to co by było?! Później jakieś szanowne lokalne mamusie wysiadały na końcowym i „przez przypadek” zostawiły brudne ubranka swoich pociech. Ale to nic. Najgorsze było w środku, ponieważ zostawiły również niespodzinkę w postaci pampersów oczywiście zużytych. Kilka minut później mało brakowało bym skasował merca ale znów uratował mnie a właściwie jego mój odruch hamowania. W centrum wzdłuż torów szła jakaś miła azjatka ze słuchawkami na uszach. Dzwonek dzwonił jak szalony a ona nie reagowała. Ocknęła się dopiero jak stała na środku torów a ja użyłem ukochanej trąbki (jak na statku). Godzinę później kobitka przechodziła przez tory na łuku. Przeszła juz przez moje stała na środku torów z naprzeciwka i wtedy użyłem dzwonka. I co zrobiła ?! Oczywiście się cofnęła HHAHA.
P.S
Odpowiedzi na komentarze udzielam pod komentarzem 😉
-
15:57 -> 23:51
Dziś wieczorem to ja zostałem zaatakowany kemieniami. Stali gdzieś na moście i rzucili w dach. Sądzę, że znudziło się tym skurwysynom wybijanie szyb i teraz polują na pantograf albo inne urządzenia na dachu. Chyba nadeszła pora żeby kupić pistolet i wieczorem iść na spacer. Nie, wcale nie mam myśli samobójczych. Ja chcę ich upolować, żeby nikomu już nie przeszkadzali. To są śmieci które trzeba będzie usunąć, bo to oni stanowią zagrożenie i to oni rzucaja kamieniami i to właśnie oni mogąś kogoś trafic i zabić. Więc działania prewencujne są wskazane.