Kiedy dojeżdżałem do przystanku Busarás , zauważyłem lekkie poruszenie na platformie. Ludzie podążali wzrokiem za małym obiektem, który stoczył się na tory. Nikt nie ruszył się , żeby to podnieść. Gdy byłem już 2 może 3 metry przed , dostrzegłem , że jest to kółko od wózka , a na początku przystanku stoi starsza pani. Nie hamowałem , bo i tak bym nie zatrzymał się przed tym obiektem. Dojechałem do czoła przystanku , ludzie wysiedli i wsiedli a z nim weszła również starsza pani.
A wystarczyło poczekać na następny tramwaj, podnieść kółko z torów i wózek na zakupy byłby dalej sprawny. A tak teraz nadaje się do niczego.
Dodaj komentarz