Palenie mostów nigdy nie wychodzi na dobre. Szczególnie palenie mostów za sobą. Ale nie o tym.
Tak się złożyło, że tydzień temu zapalił się most łączący dzielnicę Docklands z resztą Dublin. Oczywiście nie jest to jedyna droga dojazdowa do tej okolicy ale most po którym jeździ tramwaj. Strażacy walczyli z ogniem ponad 8h. Pod mostem biegły rury z gazem i to one spowodowały, że tak trudno było ugasić ten pożar. Niestety straty okazały się bardzo duże. Most będzie wyburzony . Być może pod koniec listopada będziemy znów dojeżdżać do The Point, czyli do ostatniego przystanku. Pod koniec listopada ale nikt nie powiedział którego roku.
Zamknięcie części trasy niestety powoduje tłok na trasie. Teraz dojeżdżamy tylko do Connolly, niestety jest za mało miejsca, żeby zaparkować każdy nadjeżdżający wóz. Trasa skróciła się o cztery przystanki. Kilka tramwajów zostało usuniętych z rozkładu ale i tak jest zamieszanie. Szczególnie teraz, kiedy skończył się sezon urlopowy i uczniowie wrócili do szkół.
Firma wyszła z propozycją zmiany rozkładu, grafik, rozkład jazdy, wszystko już gotowe ale niestety związki zawodowe nie zgadzają się, bo nie było konsultacji z nimi w tej sprawie. Szkoda, bo tylko my motorniczowie cierpimy na tym , co chwilę przesiadając się na inny wóz, tłumacząc pasażerom dlaczego są opóźnienia, dlaczego na przystanku musimy stać po 3 lub 4 minuty zanim odjadę.
Mam nadzieję, że faktycznie uda się przywrócić do ruchu ten most w listopadzie tego roku. Jest to naprawdę ważna część trasy. Bardzo dużo ludzi jedzie rano do lokalnych biurowców a wieczorem, często w tygodniu a w weekend zawsze, są jakieś występy lub koncerty w Three Arena w The Point a tramwaj dojeżdża tam dosłownie pod same drzwi.
Dodaj komentarz