Autor: Tramwajowy

  • Scenka: kupowanie biletu

    W Bridesglen podeszła pani do mnie i mówi, że z Ameryki jest i nie wie jak bilet kupić i żebym mógł pomóc. Miałem się zdrzemnąć 7minut ale niech będzie, czego się nie robi dla klientów 😉

    Wybrałem  jej trzy bilety powrotne, maszyna pokazała 15€, pani wyciągnęła 5 dych. Maszyna nie przyjmie tego banknotu bo reszta wypadnie w dwójkach a 35€ w 2eurowych monetach….Powiedziałem pani, żeby wyciągneła 20€ i włożyła. A ona zadała pytanie: A które TO??!!

    No kur…zatrzęsło mnie, czy oni naprawdę w hAmeryce nic nie uczą, a cyferki, liczby i literki. Spojrzała na mnie dziwnym wzrokiem. Zapuściłem żurawia do jej portfela i poprosiłem, żeby wyjęła niebieski banknot. Operacja się udała, bilety wydrukowały a ja ruszyłem.

    P.S.

    Znalazłem telefon, nokia, sieć vodafone, na koncie troche ponad 3€, do odbioru na zajezdni w Sandyford. Numer tego telefonu to 087 ***4870. Jak ktoś zna właściciela to poinformujcie go 😉

  • Halloweeeeeeeen

    Sobota wieczór, linia zielona. W przeciągu dwóch godzin na przystankach spotkałem:

    Spidermana, supermana, pirata, strażaka, zbiega z Alcatraz, Robinhooda, Śmierć, Kościotrupa, Mysz, Shreka i Fionę, dziewczynę z Avatara (taka na niebiesko z ogonem), Mario i Luigi Bros, rycerza średniowiecznego, wojownika rzymskiego, groszek, policjanta/tkę, pielęgniarkę, meksykanina z wielkim sombrero, wiedźmy każdego rodzaju, wróżki, biskupa, komandosa a nawet kilku, ninja, żołnierza z gwiezdnych wojen,  marynarza.

    Było tez kilku turystów 😉 i innych nie przebranych. A może i oni byli przebrani na swój sposób?!

  • Powódź

    Zalało Dublin. W ciągu 6h spadło tyle deszczu co zwykle jest przez cały miesiąc październik. A uwierzcie mi ze tu dość dużo pada. I tak linia zielona całkowicie padła we wtorek. Zalało podstacje na Dundrum, do pełna. A znajduje się ona pod przystankiem.Schodami schodzi się do pomieszczenia wysokości ok 2m. Nie było miejsca w mieście gdzie by nie stało zalane auto. Linia czerwona operowała miejscami. W środę wszystko wróciło do normy. Fakt na Dundrum nadal nie ma prądu i postawione tam są generatory podłączone do maszyn biletowych i oświetlenia ale ogólnie wszystko się jakoś kreci.

  • Trening

    Dzień pracy bez pracy tak by to można było nazwać. Jako że w Irlandii ogólnie duży nacisk kładzie się na bezpieczeństwo typu BHP co roku mamy trening lub jak kto woli odświeżenie wiadomości. I tak 8h w pokoju rozmawialiśmy sobie o rożnych bzdurach typu prędkości na
    trasie, przyczyny i skutki kolizji i wypadków. Dowiedziałem się, że tramwaj który wjechał w autobus dwa lata temu na O’connel Street jechał z prędkością 17 km/h. A strat narobił co niemiara. Kilka slajdów na ekranie, trochę czytania z podręcznika itd. Po przerwie mieliśmy zajęcia praktyczne w tramwaju typu jak naprawić niektóre awarie i spinanie i pchanie dwóch tramów. No i muszę Wam powiedzieć że u nas tez już widać kryzys. Podczas takich zajęć zawsze firma dostarczała nam lunch a tym razem nic nie było. Trudno się mówi 😉 i żyje się dalej (bez kanapek z subwaya hehe)