Kategoria: W Irlandii

  • Przedłużamy….jedziemy dalej

    Linia zielona zostanie juz niedługo wydłużona o kolejne 7,5km. Jedenaście nowych przystanków, kilka podstacji, dwa awaryjne miejsca do zawracania. Wszystko piękne ale komu to……Dwa z tych przystanków będą całkowicie zamknięte. Wybudowane, z oświetleniem, wiatami, wyświetlaczami,podjazdami. Tylko brak jakiegokolwiek chodnika do tego przystanku. Dookoła albo las albo pola,łąki. Pierwsze dwa przystanki czyli Central Park i Glencairn za Sandyford pewnie będą jeszcze używane. A dalej nuda.Któryś przystanek : -Tu miał być parking na kilkaset samochodów i centrum handlowe a na następnym kilkadziesiąt apartamentów- tak co chwilę wymieniał Derek, nasz „trener”. Pewnie pieniądze wyrzucone w błoto. Plany na budowę tego odcinka pewnie już dawno temu były zatwierdzone, za czasów Celtyckiego Tygrysa a teraz wszystko upadło. Pożyjemy zobaczymy…

    Jechaliśmy dziś tramwajem w celu poznania trasy. 15km/h całą drogę. Nuda. Później krótkie zajęcia w klasie, czyli wjazd,wyjazd z zazjezdni itd. zmiana kierunków. Trochę trzeba będzie pogłówkować na Sandyford 😉 zanim się wjedzie do zajezdni albo pojedzie na Bride’s Glen lub zawróci na Stephen’s Green.

  • Z tarczą

    Wczoraj padło słowo powrót.Nie za miesiąc ani nawet za rok ale w planie dziesięcioletnim trzeba będzie takie założenie zrobić.Ale to tylko plany, życie pokaże co będzie dalej. Sam nie jestem do końca zdecydowany na zostanie czy powrót.Jestem tutaj dwa i pół roku i już trochę przyzwyczaiłem się do tutejszych warunków, stylu życia i bycia. W dresie w niedziele na zakupy do marketu wypada wyjść 😉 kupić auto za tygodniówkę, auto a nie sypiącego się kaszlaka, jechać na wakacje raz w roku (chociaż my byliśmy tylko raz ;p) bez wielkich oszczędności. Mieć przerwę (bezpłatną) w pracy w normalnych warunkach gdzie można zjeść obiad,. Ale z drugiej strony płacić za czynsz 1/3 pensji nie za bardzo mi się uśmiecha, patrzeć na tutejszych (i naszych) nierobów też już mi się nie chce, puścić dzieci do szkoły? nie wiem, brak doświadczenia w tym temacie chociaż obserwując co się dzieje na ulicach, przystankach to strach iść tu do szkoły. Może w pl podobnie w końcu ja już dawno opuściłem podstawówkę czy liceum.

    Trzeba by wprowadzić jakiś długoterminowy plan oszczędzania  i inwestowania. No nic, zobaczymy pożyjemy. Koniec świata bliski bo już w 2012 więc może mnie ten dylemat ominie 😀

    A narazie przypomnienie z wakacji 😉

  • Busy, busy, busy…..

    Ciężkie me życie. Nie mam czasu na nic, z pracy do roboty i tak w kółko. Dużo zmian w życiu osobistym 😉 oby na lepsze. znaczy na pewno na lepsze 😀 tylko, żeby dać radę 😉 ale twardym jestem więc nie ma wyjścia. W pracy nie ma źle, daje radę chociaż czasem nerwy ma straszne jak grupa 40 osób wysiada a kolejna grupa 40 osób czeka na wejście tylko jednymi środkowymi drzwiami. I mówię do baranów, żeby użyli innych drzwi, że jest ich 7 par w tym wozie ale gdzie tam, po co…..

  • Rozmowy Polsko Chińskie

    Gdzie podejmowane są decyzje ekonomiczno-polityczne zapytacie? Tak, w tramwaju !! I to w dodatku moim 😉 Na początkowym przystanku o godzinie 23:50 w środku siedział już skośnooki. Kilka minut przed odjazdem wsiadł polski biznesmen. Łysy, bez szyi, tatuaże na rękach, spodnie wojskowe moro. I od razu podszedł do żółtego z zapytaniem o której tram rusza i żeby go obudził trzy przystanki dalej. Ale ku mojemu zdziwieniu rodak nie zasnął tylko zaczął prowadzić konwersację po angielsku z pasażerem z dalekiego wschodu. Opowiadał mu jaka to jest w Polsce ekonomia, że rząd oszukuje, była też wzmianka o stosunkach polsko-rosyjskich.  Chłopaki pogadali a na koniec poklepali po ramionach i łysy wysiadł. Gdy zamknąłem drzwi usłyszałem wielkie bummmm. To kamień spadł z serca żółtemu że w dziób nie dostał od „naszego” karka. hihihih