Kategoria: W Irlandii

  • Niezdecydowanie

    Czasem nie potrafię zrozumieć ludzi którzy biegną na tramwaj następnie, gdy nawiążemy kontakt wzrokowy , zwalniają i idą krokiem spacerowym żeby po usłyszeniu sygnału zamykanych drzwi przyspieszyć do prędkości nadświetlnej – lub i nie😂. Najczęściej są to dziewczyny , nastolatki którym wydaje się, że cały świat pada im do stóp. No, sorry ale nie u mnie 😂. Na mnie to nie działa (prawie nigdy). A później zostają na przystanku wymachują rękami w górze, że nie poczekałem.

    Następny za kilka minut.

  • Leniwe czy z kapustą ?

    Zabrzmiało trochę kulinarnie ale nie o tym.
    Podjechałem na dość zatłoczony przystanek w dwóch trzecich wypełnionym tramwajem ale nie po brzegi. Wymiana pasażerów przebiegała sprawnie . Już miałem zamykać drzwi kiedy podbiegły dwie dziewczyny i próbowały wsiąść. Podeszły do drugich drzwi , nie wsiadły . Przesunęły się do pierwszych i też nie wsiadły. Za to usłyszałem ich rozmowę po polsku :
    – Ale tłok , nie damy rady wejść.
    Spojrzałem w lusterko i wcale nie było tak źle , spokojnie by się zmieściły jak nie z przodu to troje może czworo drzwi dalej. Zacząłem się zastanawiać czy to lenistwo czy głupota a może tylko brak silnej woli , żeby poprosić ludzi o lekkie przesunięcie się do środka , w celu umożliwienia wejścia innym.

  • Już było dobrze (Ślepnąc od Świateł)

    Wrzuć sobie ten tekst w YT. Tak było 😂

    Zaskakujący dobry humor miałem jadąc do pracy , brzuszek pełny , nawet wypoczęty i zastanawiałem się kiedy jebnie 😂.
    No i masz babo placek. Nigdy mi się nie przytrafiło więc szansę rosły , że kiedyś się to stanie . Zmieniłem kolegę na RedCow , zamknąłem drzwi i jazda. Kierunek na wyświetlaczu ustawiony na Tallaght, komputer też więc jedziemy . Dojechałem do końca , spojrzałem na swój papierowy rozkład i okazało się , że powinienem być na Saggart. Szybka kalkulacja w głowie . Zgłaszać to przez radio , żeby każdy słyszał czy może telefonem i załatwić sprawę po cichutku 🫣. Oczywiście wybrałem to drugie rozwiązanie.

    Zastanawia mnie tylko sprawa jak dyspozytor się nie zorientował , że zmieniłem trasę. Przecież siedzą i patrzą w swoje monitory . Za kilka dni okaże się czy raport był zrobiony czy nie. Czy moja kartoteka oficjalnie nadal będzie nieskazitelnie czysta 🤩 ? Post jest publikowany kilka dni po 😉 żeby przypadkiem ktoś nie przeczytał o małej pomyłce .

    Udało się.

    Edit: Następnego dnia roboczego kierownik poprosił mnie na chwilkę 🫣. Zapytał się co się stało i jak do tego doszło. No trudno, zdarza się. Na szczęście bez żadnych konsekwencji.

  • Podróżnik

    PLbusUA

     

     

     

    Kilka dni temu , kiedy wróciłem do Dublina , na lotnisku trafił mi się niewidomy około 65-70 letni Ukrainiec.

        Jechał do Ennis , około 3 godziny jazdy i czekał na autobus właśnie w tym kierunku. Pytał ludzi o ten przewóz ale niestety nikt mu nie pomógł, nikt nie zapytał kierowcy, nikt nie powiedział mu, że musi jechać do RedCow lub do centrum i tam przesiąść się na autobus docelowy. Ja akurat jechał do RedCow i wziąłem go pod swoją opiekę. Mówił, że czeka około godziny już na ten autobus, który …nigdy by nie przyjechał. Facet zagadywał po angielsku więc nie było problemów z komunikacją.

    Ja nie wiem czy ludzie są naprawdę takimi (cenzura) …..czy się nie chce czy są zapatrzeni tylko w siebie czy są leniwi?

    Dojechaliśmy do miejsca przesiadki, podziękował mi . Zapytałem się go czy ma butelkę wody. Niestety skończyła mu się. Na szczęście przesiadka jest przy mojej „fabryce” więc szybko skoczyłem do biurowca i wziąłem butelkę wody z automatu. Gdy wróciłem na przystanek , obok niego siedziała pani , która powiedziała, że się nim zaopiekuje bo jadą w tym samym kierunku.

    Jest dobrze być dobrym, zapytanie kogoś czy potrzebuje pomocy nic nie kosztuje. Fakt, czasem ciężko odróżnić tych co udają i tych co naprawdę potrzebują wsparcia. Nee jest też tak, że rzucam wszystko i ratuję każdą osobę spotkaną na ulicy. Nie lubię wykorzystywania i ludzi którzy nadużywają potrzeby pomocy a takich sporo spotykam na co dzień.