Tag: pasażer

  • Zagubiony

    Jest pewien odcinek trasy, jedna „odnoga” , gdzie po godzinie dwudziestej pierwszej, tramwaje kursują nie na całej linii ale tylko „dowożą” do głównej czyli tej kursującej między Tallaght i The Point, jest to tak zwany „shuttle tram” i kursuje między Saggart i Belgard.

    Na pierwszym przystanku, Saggart, trzech gości odprowadzało czwartego. Ten jeden wsiadł, usiadł mniej więcej w połowie tramwaju i ruszyliśmy. Nikt nigdzie się nie dosiadał . Dojechałem do Belgard, tam już czekał mały tłumek ludzi, którzy czekali na przesiadkę z „głównej” linii. Wszyscy na pokład, odczekałem do czasu odjazdu czyli około 5 minut i w drogę. Dojechałem do Saggart. Został tylko on, ten jeden który dwadzieścia minut temu wsiadł na tym przystanku. Prawdopodobnie miał wysiąść na Belgard i przesiąść się na tramwaj do centrum ale ….zapomniał, nie wiedział ? Trudno, gapowe się płaci. Zaczął się rozglądać i drapać po głowie. Ciekaw jestem co sobie myślał 🤣. Niestety nie zabrałem go już ze sobą , bo wracałem już do zajezdni. Tramwaje skończyły już kurowanie o tej porze. Zupełnie inaczej postąpiłem innym razem. Ale to innym razem 😉

  • Inna czynność

    Dopiero co rozpocząłem swoją służbę a „na radiu” już poruszenie. Motorniczy właśnie zgłaszał, że już wysadził wszystkich pasażerów i zaraz będzie ruszał do zajezdni. Dodał też , że sprawca całego zamieszania zostawił swój portfel z dokumentami na siedzeniu, więc będzie go łatwo namierzyć.

    A co się wydarzyło? Tego dowiedziałem się już od samego prowadzącego , kiedy to zdawał relację na przerwie.

    Otóż motorniczy ten właśnie rozpoczął pierwszy dzień jazdy jako patron z młodą adeptką zawodu. Dziewczyna ma ledwo skończone dwadzieścia lat i postanowiła zobaczyć jak to jest prowadzić tramwaj. Jest już po kilku tygodniach szkolenia więc co nie co już zobaczyła. Ale to co stało się tym razem pewnie zostawi jej traumę a jak nie to na pewno nie miłe wrażenie o tej pracy.

    No więc jechali sobie, przystanek za przystankiem . W pewnym momencie patron obejrzał się za siebie, spojrzał na przedział pasażerski i dojrzał jegomościa który,… oddawał się samodzielnej czynności seksualnej i skończył na podłodze 🫣.

    Jak na pierwszy dzień jazdy / pracy dla tej dziewczyny to naprawdę może być dużo.

    Facet okazał się być „potrzebującym” szukającym schronienia w tym kraju , który zamieszkuje w pobliskim lokalu dla uchodźców.

  • Kategoria motorniczych

    Kilka tygodni temu opublikowałem swoją prywatną i bardzo subiektywną listę / klasyfikację pasażerów.

    Ciekaw jestem jak wygląda to z drugiej strony? Jak byście sklasyfikowali motorniczych? Na pewno podróżujecie tramwajami, więc może zerkniecie czasem na motorniczego i zauważycie jakieś jego/jej cechy lub zachowanie? Na przykład, czy ostro hamuje, czy otwiera wszystkie drzwi, czy czeka na dobiegających, czy gwałtownie rusza, czy je w kabinie lub jakiekolwiek inne zachowanie .

    Każdy kraj, każde miasto nawet każda linia ma swoją charakterystykę i to jak motorniczy prowadzi swój pojazd. Bardzo jestem ciekaw Waszych spostrzeżeń.

    Podrzućcie kilka pomysłów a ja spróbuję się do nich odnieść. Można pisać w wiadomościach na FB lub na tramwajowy(małpa) gmail kropka com.

    Jeśli macie jakieś pytania również zapraszam do kontaktu.

    Jeśli nie będziecie mieli nic przeciwko, opublikuję Wasze wypowiedzi.

  • Klasyfikacja pasażerów – podsumowanie

    Mam nadzieję, że spodobał Wam się mój bardzo subiektywny , widziany z kabiny podział pasażerów.

    Już kilkanaście lat popycham tę wajchę i nie jedno już widziałem a pewnie dużo więcej jeszcze zobaczę. Zachowanie ludzi jest różne i czasem nieprzewidywalne. Staramy się być przygotowanie na każdą sytuację , jak to mówią u nas ( expect unexpected – spodziewaj się niespodziewanego)

    Ten podział naszych klientów jest pewnie dużo większy i każdy z motorniczych nazywa ich po swojemu. Mam nadzieję, że chociaż trochę przybliżyłem Wam jak my to widzimy. I to nie jest tak , że złośliwie odjeżdżamy z przystanku . Czasem jest tak, że czas goni, czasem jest tak, że po prostu Was nie widzimy. Bo głowa nam chodzi dookoła głowy. Na przystanku muszę obserwować drzwi, ludzi w środku którzy chcą wysiąść, ludzi na przystanku którzy chcą wsiąść, ludzi dobiegających …sytuację na drodze czyli obliczać już czas czy zdążę na ten cykl świateł czy nie, obserwować ruch samochodów i innych pojazdów czy przypadkiem nie zajedzie mi drogi a jeśli tak to znaczy, że mogę pocezkać dłużej itd itd.

    Mówiąc w skrócie , każda praca jest łatwa jeśli się jej nie wykonuje tylko pokazuje palcem co i jak robić.

    Miłego wieczoru.