Archive for Czerwiec, 2008

cze
30

14:24 -> 23:19

Posted by: | Comments (0)

Wczorajsza niedziela była by straszna jeśli bym był w Częstochowie. A to wszystko za sprawą meczu GAA na Croke Park. 40 tysięcy ludzi co tydzień przyjeżdża aby obejrzeć ten ich dziwny futbol. Część z nich podróżuje właśnie Luasem. Ale tutaj podobnie jak w GOP’ie myśli się i wystawia dodatkowe wozy, żeby rozładować ten tłum. Wczoraj wyjechało 5 extra wozów i wszystko poszło gładko

Categories : W Irlandii
Comments (0)
cze
29

15:00 -> 24:00

Posted by: | Comments (0)

O 15:00 podpisałem listę, w CCR powiedzieli, że nie mam nic do roboty. Zabrałem radio ze sobą i poszedłem do kantyny. A tam od razu znaleźli mi chłopaki zajęcie. Jako, że siedziałem w rezerwie zaraz dostałem 6 krótkich rundek dzięki temu 6 motorniczych miało dłuższe przerwy o 30 minut. I tak przeleciało 9 godzin w pracy. Nie było tak strasznie jak sobie wyobrażałem.

Categories : W Irlandii
Comments (0)
cze
28

15:45 -> 0:30

Posted by: | Comments (0)

Dzis nawet nie odczulem szczytu komunikacyjnego. Jakos tak wszystko gladko przeszlo bez opoznien. Zrobilem 3 rundy na lini czerwonej a teraz dosiaduje jeszcze 2 godziny. No i postanowilem teraz napisac bo pozniej to juz mi sie nie bedzie chcialo. Przepraszam za brak polskich znakow ale na tutejszej klawiaturze nie da rady takich zrobic. Jutro moze byc bardzo nudny dzien. Od 15:00 do 24:00 siedzenie na zajezdni. No chyba ze CCR znajdzie dla mnie jakies extra zadania typu przestawic  jakis woz albo podac komus nowe radio. A moze nawet trafi sie krotka rundka ;)

Categories : W Irlandii
Comments (0)
cze
26

14:00 -> 22:47

Posted by: | Comments (0)

Pierwsza usterka drzwi zaliczona została wczoraj.  Po między dwoma przystankami zaświecił się znak zapytania na monitorze. No i oczywiście były to drzwi na samym końcu tramwaju czyli ponad 40 metrów za moja kabiną. Powiadomiłem CCR, że coś takiego sie stało i udałem sie usunąć usterkę. Zlokalizowałem drzwi ;) przekręciłem klucz w lewo, żeby je zresetować, wróciłem do kabiny a problem nie zniknął. Udałem sie drugi raz z lekkim zdenerwowaniem, próbowałem drugi raz zresetować ale nie było efektu. Więc znów wróciłem się po raz trzeci zabrałem z kabiny naklejkę „Doors out of order” pobiegłem na koniec nakleiłem na drzwi, zablokowałem je i ruszyłem w trasę. Ludzie i tak próbowali wsiadać no ale cóż taka to ich natura, że nie patrzą co jest na szybie napisane.

Categories : W Irlandii
Comments (0)
cze
25

16:49 -> 1:25

Posted by: | Comments (0)

Zajechałem do pracy na moim motorku i pomimo tego, że miałem spodnie przeciwdeszczowe ;) to i tak moje drugie spodnie były mokre. No i musiałem się rozebrać w łazience i trochę podsuszyć je. Śmiesznie to wyglądało. Dzień zapowiadał się na bardzo długi a zleciało bardzo szybko. W połowie miałem dwie godziny przerwy, bo jedną rundkę miałem pokrytą przez gościa z rezerwy a druga godzina to była moja przerwa obowiązkowa. Na jednym z przystanków nie poczekałem na pewnego pasażera który kupował bilet. Nie czekałem tylko dla tego, bo zaraz za przystankiem są światłą i jak nie trafisz w okienko, pomimo tego, że naciśniesz przycisk RTS to czeka sie około 2 minuty na zmianę świateł. No i gościu pojechał następnym ale tak się zdenerwował, że zaczął coś niszczyć, demolować. Przez radio słyszałem jak CSO (sprawdzający bilety) bardzo pilnie prosi o przyjazd policji, bo szanowny pan jest bardzo agresywny. Oczywiście gość ten został zarejestrowany przez kamery na przystanku jak i w tramwaju i być może następnym razem nie będzie już tak agresywny.
Na sam koniec ostatnim kursem jakaś Niki, bo sie przedstawiła nacisnęła przycisk, że chce rozmawiać ze mną. Oczywiście grzecznie zapytałem czy jest jakiś problem a ona poprosiła mnie żebym włączył jakąś muzykę a ona najbardziej lubi „The Cranberries”. No i to tyle. Odprowadziłem Citka na zajezdnię i wróciłem szybko do domu.

Categories : W Irlandii
Comments (0)