Pierwszy dzień pracy po trzech dniach wolnych jest bardzo ciężki. No i jeszcze się rozchorowałem troszkę i ogólne samopoczucie jest złe.
Jechałem sobie spokojnie około 60km/h a tu nagle hamowanie. Się zdziwiłem co jest. Okazało się, że wyskoczył błąd na jednych drzwiach. No i tramwaj się zatrzymał. Ludzie zaskoczeni. Chciałem zgłosić to przez radio ale od jakiegoś czasu mamy problemy z łącznością i byłem odcięty od świata. Kolega jechał z przeciwnej strony i jemu udało się skontaktować z dyspozytorem i poinformował o moim problemie. A tak poza tym to czekałem kiedy się dzień skończy bo naprawdę czułem się fatalnie.
Dodaj komentarz