16:15 -> 19:51

Przejeżdżałem przez skrzyżowanie dość powoli, równo ze mną lekkim biegiem sunęła dziewczyna i nagle zwrot i na moje tory. Zacząłem hamować, dzwonić. Tym razem panienka uciekła spod kosy. Zatrzymałem się, podniosłem z fotela, odsunąłem szybę i spokojnym dość głośnym tonem powiedziałem
– DZIEWCZYNO!!!! DAJ CHŁOPAKOM NIE ROBAKOM!!!
I pojechał w siną dal ku następnemu przystankowi
Chyba wszystkich do okoła to rozbawiło. A ona przepraszała mnie sam nie wiem za co, bo przecież nic mi nie zrobiła tylko szkoda tych ludzi na wozie bo może ktoś sie przewrócił.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.