Dzisiaj kosa zamiast dawać prezenty to nadal zbierała swoje żniwo. Na początek smutna wiadomość. Zmarła żona motorniczego, młoda dziewczyna lat 39. Usnęła przed pracą i tak już zostało. Kolejna tragiczna wiadomość ale tym razem już nikt bliski ani z pracy. Samochód wodociągów cofając potrącił śmiertelnie 79 letnią kobietę. Widocznie tak miało być gdyż karetka jadąca do tego zdarzenia też miała wypadek kilkaset metrów wcześniej. Kierowcy dziś też nie mieli litości. Tłukli się co skrzyżowanie. Naliczyłem co najmniej 5 kolizji po drodze. Trzeba temat zmienić bo to w końcu nie kronika policyjna. Tuż po 21 widziałem sceny niczym z gry Need for Speed. Golf 3 i prawdopodobnie mazda po dość ciekawym tuningu ścigały się bardzo brutalnie łamiąc przepisy ruchu drogowego. Wyprzedzali wystraszonych kierowców na dwu pasmowej jezdni z lewej i prawej strony na raz. Prawie ich dogoniłem ale brakło mi w butli nitro no i niestety zostawili mnie w tyle,pomimo tego że pod maską też mam trochę koników mechanicznych. Jeszcze jakiś czas nie mogłem otrząść się po ich wyczynach. Piękny był ten dźwięk idealnie dobranego tłumika
Miesiąc: grudzień 2007
-
14:06 -> 19:07
Jacyś sami wariaci dziś jeździli samochodami. Normalnie co najmniej 5 miałem do kasowania na pewniaka ale sam nie wiem jak im sie udawało uciec.No i oczywiście wszystko z ich winy. Także lekką nerwówkę dziś miałem jak nigdy
-
12:00 -> 18:28
No więc powoli rozpocząłem dziś zakańczanie pracy. Tak nie oficjalnie poinformowałem mojego bezpośredniego przełożonego, że po urlopie w styczniu już nie wracam do pracy. Lubię gościa i dlatego to zrobiłem. Porozmawialiśmy chwilę i mam nadzieję, że nie będzie miał za to nigdy do mnie żadnych pretensji.
Wóz miałem całkiem sprawny, szybki. Raz dwa szybko zleciało. A na koniec dniówki wyłączyli jeszcze na chwilę prąd przez co miałem lekko opóźniony zjazd. W dodatku wystraszyłem jedna panią. Otworzyłem drzwi w drugim wozie i od razu tam sie udałem, żeby poinformować ludzi, że dalej nie jedziemy, awaria napięcia, nie wiadomo jak długo będziemy stać. A że na dworze ciemno a ja raz dwa stanąłem na stopniach to pierwsza kobitka która chciała wysiać zlęknęła sie mnie. Ale wszyscy zrozumieli, bo dość głośno to powiedziałem i opuścili pojazd bez słowa. -
13:30 -> 19:24
Znów pojawiły sie jakieś kłopoty z kasą fiskalną. Gdy kontrolerzy blokują i odblokowują kasowniki to po tej operacji nie można drukować biletów. Trzeba rozłączyć baterię tramwajowe i dopiero wtedy wszystko działa OK. A tak poza tym dzień wieczorem był ponury i szary i co chwile coś padało z nieba.