Miesiąc: sierpień 2008

  • 4:00 -> 12:17

    Wcześnie wstałem ale szybko przeleciało. Najpierw siedziałem na zajezdni przez 2 godziny, później jedna rundka do miasta i z powrotem i znów siedziałem tym razem na końcu linii i to w dodatku w tramwaju 😉 Później znów rundka do miasta i koniec. Także dziś już jestem troszkę senny ale jeszcze jutro i sobota wolna. Trzeba będzie akumulatory naładować w piątek wieczór

  • Fotki

      Tak, tak my tu pracujemy a kolega sobie śpi

  • 5:20 -> 12:25

    Krótka dziś zmiana była. W centrum był wypadek. Tramwaj zderzył się z ciężarówką, trochę szyby potrzaskane. Ale oczywiście nawet nie byłem na miejscu, nic nie widziałem tylko w radiu słyszałem co mówi motorniczy. Bo to nie Częstochowa, tutaj zaraz zostałem zawrócony w najbliższym możliwym miejscu i kontynuowałem pracę bez strat dla innych pasażerów. Także zdjęć nie ma, dokładnie co sie stało też nie wiem. A szkoda.
    Gdy już skończyłem, szedłem po swój plecaczek zaczepił mnie Brian, znaczy się pan prezes 😉 co nigdy nie zdarzyło mi się w Polsce. Tak pogadaliśmy chwilkę co słychać, jak żona, jak córka (!!!) pamiętał że mam dziewczynkę. Tak, tutaj nie ma dużej granicy między pracownikami różnych szczebli. A w częstochowskim MPK robotnicy czyli motorniczowie, kierowcy pracownicy serwisu mieli i jak sadzę mają do tej pory KATEGORYCZNY ZAKAZ WCHODZENIA DO BIUROWCA. Nie bo nie i tyle

  • 6:10 -> 13:57

    W niedziele znów opuściłem jeden wpis. A może dlatego ze nic ciekawego sie nie działo bo bylem na linii zielonej od 17 do 23.30. Dziś zmiana ranna na linii czerwonej. Nie spodziewałem sie ze tak szybko wszystko przeleci. Dyspozytor lub CCR John jest anglikiem wiec podczas jego zmiany rozumiem wszystko co mówi przez radio i aż chce sie pracować. Pogoda dziś tez  dopisała, słoneczko świeci ale nie za mocno, nie pada (co dziwne) a samopoczucie całkiem niezłe. Jeszcze 29 dni i lotnisko w Katowicach przywita mnie 😉

    Dwie godziny później: Pada, uff a już myślałem, że sie lato skończyło