Autor: Tramwajowy

  • 12:51 -> 22:11

    Nerwowa końcówka dnia była. Ktoś upierdliwie naciskał przycisk alarmowy a na moim ekranie wyskakiwał komunikat i głośne piszczenie w kabinie. Po trzech kolejnych razach odezwałem się przez mikrofon o co chodzi. Cisza była. Po kilkunastu razach miałem dość. Wysiadłem z kabiny. Poszedłem na koniec a tam szanowna rodzina lumpów. Dwójka dzieci wiesza się na rurkach, tatuś pije piwo a matka uśmiecha się do mnie trzema zębami. Grzecznie się zapytałem czy jest jakiś problem, bo z uporem maniaka ktoś ciągle naciska przycisk alarmowy. Szanowny jebany menel na socjalu odpowiedział, że to tylko dziecko. Grzecznie również go poinformowałem, że jeśli mu nie pasuje (a i tak jeździ za darmo wszystkim w całej Irlandii, bo jest lumpem i ma przepustkę) to może wysiąść i pojechać następnym. Zostali i więcej już nikt nic nie naciskał.

  • 15:15 -> 22:58

    Piątek w pracy trochę stresujący. Wszyscy patrzą na ręce. Smsa nie można napisać a nie mówię już żeby zadzwonić podczas jazdy. Każdy pasażer miał coś do skomentowania. Ale przynajmniej co niektórzy nauczyli się zatrzymywać na czerwonym i czekać co robi tramwaj. Przynajmniej na tym jednym skrzyżowaniu. A poza tym dwa wozy się zdupiły znaczy zepsuły 😉 Adi, motornicza zza morza śródziemnego 😉 kompletnie nie umiała sobie poradzić z awarią i w dodatku nie umiała się dogadać z dyspozytorem.Cała sytuacja była bardzo śmieszna a wozy za nią złapały co najmniej dziesięciominutowe opóźnienie.A na sam koniec zjechała na kanał i przez radio poprosiła o DRABINĘ. Fakt inaczej się nie da wysiąść ale mogła to zrobić przez telefon a tak dała nam wszystkim kolejny powód do głośnego śmiechu. Jest też czterech nowych motorowych. I też chłopakom idzie jak ku***e w deszcz znaczy ciągle pod wiatr. Jeszcze przed dość dużym natężeniem pasażerów potrafili złapać siedmiominutowe opóźnienie. A pozwolę sobie dodać, iż jeden z nich był 6 minut do tyłu po 4 przystankach co zazwyczaj każdy jest minutę do przodu. Ale ale…..wszyscy jesteśmy tylko ludźmi. Nie mówię, że ja byłem/jestem idealny.
    A po wypadku:
    -Motorniczy w sobotę wychodzi ze szpitala,

    Śledztwo w toku:
    A teraz muszą sprawdzić, czy:
    – kierowca busa nie zatrzymał się na środku skrzyżowania, żeby przepuścić święte krowy, które na czerwonym przez ulicę przechodziły, jak mówi jeden świadek;
    – czy motorniczego Luasa nie rozproszyli:
    a) piesi wyłażący mu przed maskę, na których długo dzwonił, jak mówi drugi świadek;
    b ) trzy wozy policyjne na sygnale skręcające z O’Connella na Abbbey St., jak mówi trzeci świadek.

    Trochę może to potrwać.

  • Wypadek w wolne

    Wracałem do domu tramwajem. Staliśmy na skrzyżowaniu. Nagle usłyszałem głośne bum i wszyscy ludzie zaczęli biec do tramwaju z przeciwnej strony. Takiego wypadku tutaj jeszcze nie było. Cała kabina tramwaju wbiła się w autobus. Co najmniej 21 osób rannych w tym 3 ciężko. Po dziesięciu godzinach dopiero zaczęli wszystko powoli sprzątać.

  • 16:05 -> 22:41

    Zwyczajne popołudnie na radiu 😉