Kategoria: W Irlandii

  • Ogłoszenia w tramwaju

    W niedziele byłem na zielonej.  Od czasu do czasu pojawiają się „safety notice” notki bezpieczeństwa np. o ograniczeniu prędkości na danym odcinku, o robotach na torach itd. Obowiązkiem każdego jest zaraz po podpisaniu listy obecności zapoznać się z takową notatką i podpisać. Jeden z motorniczych tego nie zrobił. Dyspozytor John zauważył to i przeczytał informację przez radio 😉 na ogólnym kanale. Śmieszne to trochę, bo nie była to rzecz bardzo poważna no ale cóż to tylko John.

    Wczoraj w hali O2 znów jakieś występy. Tym razem X Factor, coś w rodzaju Mam Talenta;), czy Gwiazdy Śpiewają. Tłumy nastolatków szalały. Przez radio usłyszałem jak jedna motornicza prosi o ochronę lub CSO żeby zajrzeli do jej tramwaju bo piją palą i ogólnie rozrabiają. Tak się złożyło, że wszyscy właśnie byli w The Point a zdarzenie miało miejsce na drugim końcu linii, blisko Tallaght.  I tak sobie jechałem, a byłem już w centrum, i nagle usłyszałem w kabinie głos dyspozytora: – ogłoszenie do ludzi jadących w tramwaju nr.xxx w kierunku centrum przystanek RedCow, tramwaj ten nie pojedzie dalej z powodu kilku osobników rozrabiających na pokładzie. Będziemy oczekiwać na przyjazd policji. Normalnie zdębiałem. Myślałem, że tylko ja mogę robić ogłoszenia przez mikrofon w MOIM tramwaju a tu się okazało, że i dyspozytor może zrobić to samo i to w dodatku do konkretnego wozu.  Sprzęt jest w fazie testów dlatego słyszałem to ja i jeszcze jeden kierowca.

  • Tramwaj w Częstochowie

    Od jakiegoś czasu wiadomo było, że ma powstać „odnoga” linii tramwajowej. Ale jak zwykle znalazło się wielu przeciwników. Artykuł z Gazety Wyborczej dostepny tutaj

    A tak mam ja 😉 widok przystanku z mojego balkonu. Przystanek 3m od wejścia do budynku. Bliżej sie już nie da. Podczas potężnej ulewy nie zdążę zmoknąć wracając z zakupów.

    Tramwaj z balkonu
    Tramwaj z balkonu
  • Pracujacy weekend

    W piątek w hali O2 swe umiejętności muzyczne prezentował DJ pieprzto znaczy się przepraszam DJ Tiesto. Tłumy młodzieży i nie tylko 😉 pędziły bawić się. Niektórzy pod wpływem alkoholu inni odurzeni innymi środkami. Skończyłem o 24:00 a impreza trwała co najmniej do 1 w nocy wiec nie wiem co działo się później. Sobota to dzień meczu. Na Crocke Park spotkały się drużyny Irlandii i Szkocji i rozegrali mecz Rugby.Na nie-szczęście Irlandia przegrała trzema punktami i to panowie w kiltach świętowali zwycięstwo a lokalni w zielonych koszulkach grzecznie,posłusznie i cichutko wracali do domu. Obawiałem się tłumów, rozrób, bijatyk i innych wydarzeń ale było wyjątkowo milo i spokojnie.
    Niedziela, znów hala O2. Tym razem grał pan nie warty dolara$ czy euro€ 😉 vel. 50cent. I znów jak zwykle tłumy waliły drzwiami i oknami. Zmobilizowane zostały wszelkie możliwe „siły tramwajowe” . I znów ktoś się przeliczył. Cisza spokój, kilka pierwszych wozów zapełnione a reszta puste wracały do bazy.