Kategoria: W Irlandii

  • 14:15 -> 23:20

    Ogłoszenie jest, znaczy jest stanowisko w dziale planowania.Grafiki i inne duperele. I tak się zastanawiam czy by nie spróbować.Praca od 8 do 17 niby 😉 wszystkie weekendy wolne, długie weekendy. Tylko co ja bym pisał na blogu. Co tydzień taki sam wpis o treści : dziś zrobiłem grafik. No i bez przygod by było na trasie itd no i to siedzenie za biurkiem czego chyba nie lubie.

    A na Steephens Green przechadzałem się po przystanku, bo do odjazdu jeszcze kilka minut było i miałem rozmowę międzynarodową na telefonie ;). Podeszła jakas panienka i mówi „Exkiuzmi” ROTFL. Spojrzałem wymownym wzrokiem, że nie mam ochoty z nią rozmawiać. Ale ona była dość natarczywa. I mówi, że bilet chce kupić a nie ma drobnych a ten głupi automat nie chce przyjąć jej karty. No co ja miałem zrobic pożyczyć jej europięćdziesiąt ?! czy jak?! Grzecznie odstawiłem telefon od ucha i powiedziałem, że niestety nie jestem  w stanie jej pomóc i odwróciłem się do niej tyłem :P. Niech zasuwa do bankomatu.  A może czekała na najlepsze słowa tego dnia czyli : „Tak oczywiście możesz jechać za darmo”

    Takiego wała laseczko 😉 gest Kozakiewicza w domyśle 😉

  • 16:09 -> 1:02

    Zmęczony przyjechałem na linię zielona. No bo jak tu miałem nie być zmęczony jak cały weekend wolny a w poniedziałęk na 16 do pracy dopiero 😉 Nic się szczególnego nie działo. Bo tutaj jak nic sie nie dzieje to nic się nie dzieje i w radiu nawet nic nie słychać ale za to jak juz coś się stanie to hohoh urwanie …..głowy

  • 5:00 -> 14

    Miałem być rezerwa od 5:00 do 14:00 no i w sumie częściowo byłem 😉 jeden z kolegow źle się poczuł i musiałem zrobić za niego dwa kółka. A kilka minut po 10 ciężarówka uderzyła w tramwaj. motorniczy zorientował się dopiero jak poszedł zresetować drzwi bo miał z nimi problem. a ciężarówka odjechała.

    dsc00338dsc00339

  • 4:58 -> 13:30

    Na lini zielonej co chwilę wyłączają prąd na zajezdni. I dlatego trzeba rozłączać tramwaje (de-prep) rozłączyć baterie.  Sprawdziłem jaki mam wóz, udałem się na odpowiedni tor (a mamy ich aż 3 na zieolnej) załączyłem wóz, spojrzałem przed siebie a tam na łuku stoi inny wozik i blokuje mi drogę. No troche się wpieniłem, bo do wyjazdu 4minuty. Radio-in do dyspozytora a on kazał przestawic citadisa. No i według zaleceń zrobiłem to co kazał i wyruszyłem z zajezdni 5minut po czasie. Pewnie będę lekko zraportowany 😉 ale zasadniczo to nie moja wina nie??!! Jeszcze pan dyspozytor później mnie troszkę pogonił, znaczy powiedział: „jeśli jest to bezpieczne skróć postuj na przystankach do minimum”. A od 12 jako rezerwa sie obijalem:P