Niebawem udaje się na wakacje. I nie pisze wcale, żeby się pochwalić 😉
Chcę podzielić się z Wami bardzo cenną radą. Poprzednie i wcześniejsze wakacje spędziłem całkowicie bez telefonu, komputera, tabletu, gry, internetu, telewizora i innych…lub czasopisma. I powiadam wam, że warto. Zero wiadomości, zmartwień i problemów. Żadnych emaili, telefonów i smsów. Naprawdę warto się wyłączyć na jakiś czas.
Kategoria: W Irlandii
-
Off-line
-
Szepty
Plotka to naprawdę potężna broń. Jakiś czas temu, my kierowcy, po groźbie strajku uzyskaliśmy 12 dni wolnych w roku ekstra. Co ósmy weekend mamy 3 dni wolne. Kilka jeszcze innych drobnych udogodnień. W związku z tym dyspozytorzy postanowili też walczyć o swoje. No i się udało. Plotki krążą co udało im się zyskać. I tak, jedni mówią że dostali podwyżkę 3% inni, że 9% a jeszcze inni że czystą gotówkę 3000€ na rok. Tak naprawdę to nikt nie wie nic ale już co niektórzy zapowiedzieli, że „..bez nas ta firma by nie istniała..” i musimy też dostać więcej kasy.
-
Coś z zupełnie innej beczki
W marcu przeszedłem przemianę życiową. Między innymi zamiast ciągłego grania na kosoli PSP zacząłem czytać książki. Każdy zawsze mnie kojarzył „a to ten z grą”. Grałem lub oglądałem filmy przy każdej okazji, na przerwie, na końcowych przystankach, w ubikacji itd. Od prawie trzech miesięcy konsolę Sony zamieniłem na książkę. Na początek poszedł Czerwiński. Następnie jakaś komedia, później sensacja. Podczas czytania w kantynie każdy zadawał mi pytanie czy to „50 twarzy Greya”. Tak mnie to zaciekawiło, że i za tę książkę się wziąłem. A później tom drugi i trzeci. I tak czytałem czasem z rumieńcem na twarzy a w pracy słyszałem mało pochlebne komentarze. Po przeczytaniu prawie 2000 stron zastanawiam się, czemu ta książka to taki hit lub bestseller jak kto woli. Na pewno na rynku jest wiele książek pornograficzno erotycznych z zabarwieniem SM. Twierdziłem, że przeczytam wszystko oprócz Harlequina i chyba sam sobie zaprzeczyłem. Pięćdziesiąt twarzy to taki nowoczesny Harlequin ale młodszy, nowocześniejszy i ciekawszy. Pościgi, strzelanina, porwanie, dużo pieniędzy, podróże i takie tam różne.
A tak poza tym czytać warto. A teraz do biblioteki, bo tu w Dublinie w każdej bibliotece mamy kilkadziesiąt polskich tytułów. -
Samochwała
Poniedziałek, godzina 17:02 wjeżdżam na przystanek Heuston. Setka ludzi wysiada i biegiem na dworzec kolejowy, żeby zdążyć na pociąg, który zawiezie ich do domu. Tuz przede mną na przejściu dla pieszych przez tory zauważam panią w średnim wieku z ciemnymi okularami na nosie, dużą czerwoną walizką, białą laską i psem przewodnikiem. Czekam i obserwuję ale nikt jej nie chce pomóc. Pewnie usłyszała, że tramwaj przyjechał i nie ruszy się dopóki nie pojadę. Poczekałem aż wszyscy wysiedli, następni wsiedli, wtedy wstałem, wyszedłem z tramwaju i wolnym krokiem udałem się do niewidomej. Wziąłem torbę do ręki, panią złapałem za ramie i poszliśmy na stację. Na szczęście byłem dwie minutki przed czasem więc nie zgłaszałem dyspozytorowi opuszczenia mojego pojazdu. Niezmiernie zadowolona pani podziękowała a ja wróciłem do „czynności służbowych”.
Ale ze mnie samochwała 😉 Ci co siedzieli z przodu z zainteresowaniem patrzyli co robiłem ale żadnych komentarzy nie było.