Fenomen pierwszych drzwi drewnianych, stalowych czy szklanych 😉

Dlaczego ludzie bardzo często stojąc na środku przystanku lub nawet na samym końcu gdy tramwaj podjeżdża dobiegają i wsiadają pierwszymi drzwiami. Dlaczego się wcześniej nie ustawiają. Czy ktoś mi to wyjaśni ?  Już czasem tak podjeżdżam, żeby się nie dało wsiąść pierwszymi (złośliwiec ze mnie) ale i tak się pchają. To, że co niektórzy lubią siedzieć zaraz za kierowcą/motorniczym zrozumiem. Ale przecież można wsiąść obojętnie którymi drzwiami i przejść przez wóz.

Od kilu dni mamy dwóch nieznośnych lumpów. Jeżdżą od początku do końca 😉 przesiadają się ale smród po nich pozostaje. No i dziś trafiłem na gościa. Ale niestety……szanowna pasażerka się zlitowała i kupiła mu bilet całodzienny. NOŻ KURWA JEGO MAĆ. Gdy to zobaczyłem, podszedłem do niej i spytałem grzecznie czy kupiła mu bilet. Odparła twierdząco. Poprosiłem ją, żeby usiadła więc obok owego szanownego pasażera.  Ale ona wybrała przeciwległy koniec tramwaju. No i typ nie do ruszenia. Bilet ma więc jeździ.

Komentarze

3 odpowiedzi do „Fenomen pierwszych drzwi drewnianych, stalowych czy szklanych ;)”

  1. Awatar MRR
    MRR

    Dlatego się cieszę z naszych starych 105, zawsze można się ewakuować do drugiego wagonu 🙂

  2. Awatar krzycho77

    Czytając tego posta odoszę wrażenie , że jakbyś problemy w wawie opisywał. A to przecież zielona wyspa.

  3. Awatar krzycho77

    krzycho77 :
    Czytając tego posta odnoszę wrażenie , że jakbyś problemy w wawie opisywał. A to przecież zielona wyspa.

    Type your comment here

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.