Konflikt na zachodzie

Tak jeżdżę sobie i się zastanawiam ile razy miałem konflikt z pasażerami. Czy ktoś na mnie wyzywał, krzyczą, próbował mnie zwolnić, bo zna tam kogoś. Ciężko jest mi to sobie przypomnieć. W przeciągu trzech lat pewnie na palcach jednej ręki bym policzył takie sytuacje. W Częstochowie za to była rewelacja. Co najmniej jedna awantura dziennie. Zastanawiam się czemu tak jest. Czy to z powodu zieleni w Irlandii ludzie są spokojniejsi czy po prostu wszystko ogólnie maja w głębokim poważaniu.
notka z maja

Nasz szanowny Operations Manager wywiesił informację na tablicy o ilości wypadków, kolizji itd itd. Znalazła się tam też ciekawa pozycja: „przytrzaśnięci drzwiami”. Są to przypadki oczywiście zgłoszone do firmy przez szanownych zgniecionych telefonicznie do Call Center. Pod spodem powinno być dopisane: 1000 innych nie zgłoszonych w ciągu dnia 😀

Komentarze

3 odpowiedzi do „Konflikt na zachodzie”

  1. Awatar Przemek

    Moze jestem przeczulony, ale czy papier ktory publikujesz nie jet jakims wewnetrznym firmowym dokumentem?
    Szkoda by oberwac za ujawnianie tajemnivr sluzbowej…

    Poza tym, kiedy ruszacie na ctywest?

  2. Awatar Sosq
    Sosq

    Chyba jesteś zbyt przeczulony 😉
    a City West już niebawem. W lipcu, na Fettercairn będzie impreza

  3. Awatar smutnyfrustrat
    smutnyfrustrat

    Widzę, że różne błędy się zdarzają. Ciekaw jestem, jaki jest system kar za nie. Obcinanie pensji, odbieranie premii?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.