W drugi dzień świąt przyjechałem na zajezdnie i sprawdziłem moja służbę. Okazało się ze nie będę miał żadnej przerwy a w plecaku pyszne krokiety do przygrzania. Pierwszy raz coś takiego się zdążyło. Jak przewidywałem ludzi było nie wiele. W centrum miasta, na schodach posterunku Policji spal bezdomny. Pewnie chłopak pomyślał ze będzie bezpiecznie. Nikt go nie przeganiał.Całkiem fajnie się objeździło, dwa kolka i do domu. Bardzo krotka zmiana a to z powodu świąt. Pierwszy tram był dopiero o 9 rano
Tramwajowy.pl
-
5:23 -> 14:00
Dziś woziliśmy powietrze. Tramwaje jeżdżą tylko do 20.00 jutro kompletnie nic nie jeździ 😉 ciężko będzie nawet o taxi. A w drugi dzień świąt pierwszy tramwaj o 9 rano. Nie spodziewam się tłumów nawet wtedy 😉
-
5:08 -> 12:49
Dziś zasypiałem za sterami, cztery godziny snu to stanowczo za mało. A na mieście rano prawie nikogo nie ma. lepiej się jeździ, nie ma tłoku. Kierowcy dziś troszkę mnie blokowali ale udawało mi się za każdym razem na milimetry ich mijać. Piesi też mnie dziś denerwowali bardziej niż zwykle, wszyscy zabiegani za prezentami, w sklepach kolejki jakich nigdy nie widziałem, miliardy euro przepływają przez kasy sklepowe.Nie wiedziałem, że to właśnie tak wygląda recesja, osłabienie gospodarki. No ale wracając do tematu pieszych to co niektórym pogoniłem kota, miałem fantastyczną trąbkę w tramwajku. Chyba nówka, bo i tramwaj po przeglądzie który przechodzi co każde 20.000km (chyba tyle 😉 nie jestem do końca pewien i sprawdzę to jutro. Jak zatrąbiłem, jak spieprzali, podskakiwali i nie patrzałem, że rano, że wcześnie. Trudno, porządek na drodze musi być. Może wprowadzę trochę manier z Polski 😉
-
6:00 -> 15:00
Dzisiejsza zmiana całkiem fajna. Tylko jedna rundka z zajezdni do Connoly i z powrotem tylko do zajezdni, żeby zabrać trochę więcej ludzi którzy rano pędza do pracy. Później siedziałem, zrobiłem tylko dwie rundy za kolegów i czas do 15 zleciał.