Krótki filmik jak to się jeździ po irlandzkich drogach mojego autorstwa. Czyli nic z pracy 😉 no może troszkę,bo to podróż z pracy do domu.
Tramwajowy.pl
-
Coś z zupełnie innej beczki
-
Chodził lisek koło drogi
i ujęło mu dwie nogi, odcięło głowę i zmiażdżyło część tułowia.
Taki los spotyka smyka, który z torów wnet nie zmyka
Ale poetycko mi się sypnęło z rękawa. Na zielonej jest mnóstwo lisów. W drodze do miasta spotkałem całą rodzinkę. Mamę lisa, tatę lisa i pięcioro małych lisiątek. W drodze powrotnej z centrum jedno ze szczeniąt chyba się zgubiło i czekał na tramwaj, żeby do domu dojechać ale czekał w niedozwolonym miejscu czyli na główce szyny. I tylko było słychać taki dziwny dźwięk jak coś się miażdży. No cóż tak to bywa.
-
(nie)doinformowani
Wczoraj tj 16.kwietnia zajechałem do pracy o godzinie 4:30 rano lub w nocy jak kto woli. Poszedłem podpisać się na górę i zauważyłem jakąś nową notatkę dla kierowców, Zwykle są to rzeczy typu nowe ograniczenie prędkości lub tym czasowe robot itd. Tym razem było to coś nowego. Przeczytałem to trzy razy, chyba ze zrozumieniem ale dalej nie rozumiem po co to było pisać. Treść wyglądała następująco.
„Przy dojeżdżaniu do drogi rowerzystów na ulicy xxx, widząc rowerzystę zwolnij do 20km/h i użyj dzwonka”
A ja cały czas byłem przekonany, że musimy przyspieszać do co najmniej 50km/h, żeby nie uciekł cyklista za daleko i włączyć wycieraczki w celu zmycia śladów z szyby. No ale teraz już wiem jak postępować i będę stosował się zaleceń 😉
Już myślałem, że mnie nic dziś nie zaskoczy. A tu masz Ci babo placek. Od dziś nowe rozkłady Luasa (zainteresowanym mogę wysłać rozkład na maila albo po porostu wrzucę go na stronę) no i tak się złożyło, że na Sandyford są trzy przystanki. Środkowy i lewy do centrum i prawy do Brides Glen stojąc twarzą w kierunku centrum. Zawsze było tak, że do centrum tramwaj na zmianę odjeżdżał z środkowego przystanku i lewego. Ten z środkowego był pusty a ten z lewego jechał z Brides Glen więc zawsze miął kilku pasażerów na pokładzie. No ale teraz się pozmieniało i z środkowego tramwaj jedzie co około 20min.
Podjechałem na lewy, bo jechałem z BG w kierunku centrum, zmieniłem się z innym kierowcą i zmierzałem na przerwę. Zauważyłem około 20 osób na przystanku czekających na tramwaj z środkowego przystanku, zmierzali na pewno do centrum a ja zastanawiałem się czemu nie wsiadają do tego tramu który i tak jedzie w kierunku centrum. A wystarczyło tylko obrócić się o 180 stopni i zrobić jeden krok.
Ale przecież nie będę każdemu z osobna tłumaczył, przecież napisane jest na wozie dokąd jedzie. A to ludzie wykształceni przecież, elyyta tego kraju, bankowcy itd. no bo to w końcu zielona linia ;).Kilka dni i wszystko wróci do normy ;), znaczy się mam taka nadzieję 😉
-
Za górami i dwoma morzami
Ze źródeł zbliżonych do MPK w Częstochowie dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy na temat nowego tramwaju w mym rodzinnym mieście. Wiadomości te były ogólnodostępne ale chciałbym przedstawić tutaj mój punkt widzenia.
Tramwaj przyjechał na lawecie, ustawili go na torze, cyknęli kilka fotek. Dwa dni później miał nastąpić wyjazd z zajezdni w godzinach wieczornych. Niestety, nowego Swinga zatrzymał słupek na łuku a przy bramie czekało kilku tramspoterów, lokalna telewizja prasa itd.
Specyfikacja tramwaju znana była przynajmniej rok przed przyjazdem do MPK. Czy to tak ciężko było wziąć kawałek deski szerokości tramwaju, oddelegować dwóch lub trzech ludzi i przejść się po torach? Czy tak trudno było zrobić kilka obliczeń, sprawdzić promień skrętu? W końcu można było obudować (kartonami) jeden wagon 105Na na wzór Swinga i wysłać (wysyłać) co wieczór na trasę, żeby sprawdzić czy zmieści się na łukach, przystankach. Panowie kierownicy wielki minus dla Was.
Teraz najnowszy nabytek pojechał do Bydgoszczy w celu zamontowania dodatkowych siedzeń i wydłużeniu kabli na „harmonii”. Sądzę, że po powrocie będą dalej kontynuowane testy. A czy sprawdzona została trasa pod względem mijania się? Na pewno nie i to też pewnie będzie problemem.
Sprawa druga którą chciałbym poruszyć to pewna zmiana nocna w niedzielnym rozkładzie Częstochowskich tramwajów. Służbę rozpoczyna się tuż po godzinie 19 a zakańcza się około godziny 5 rano. Ponad 9 godzin pracy w nocy to trochę za dużo. Najzabawniejsze jest w tym to, że podczas całej nocy nie ma przerwy posiłkowej/regeneracyjnej czyli trwającej około 30min. Ktoś wpadł na genialny pomysł i zrobił przerwę na początku służby. Czyli przychodzą na 19:20 maja przerwę i za streami siada o 19:50 i tak do rana z krótkimi może 5min przerwami na końcu.
Czy to jest w ogóle legalne, żeby mieć przerwę przed rozpoczęciem pracy. Czy po 5h pracy nie należy się żaden odpoczynek? To może lepiej zrobić tak, żeby dzwonić do motorniczego który tej nocy będzie mieć tę służbę około 14 i poprosić go, żeby wziął sobie teraz przerwę. Zasadniczo wyjdzie na to samo a przyjść do pracy będzie można później 😉
Dodam tyle, że u nas maksymalny czas jazdy to 3h45m a maksymalny czas pracy to 9h w tym muszą być dwie przerwy. Na chwilę obecną jesteśmy w trakcie negocjacji z zarządem w celu zredukowania czasu pracy do max 8 godzin. Negocjacje odbywają się pod okiem sądu 😉 gdyż wewnętrzne rozmowy nie dały żadnego rezultatu.