Tramwajowy.pl

  • Kilka fotek

    Zauważyłem na zajezdni że jeden tram stoi okręcony taśmą.

    No to jak nie cyknąć fotek

    Tylko pęknięta szyba, nic więcej

    Dwa zdjęcia tramwaju który uderzył pieszego z listopadowego wpsiu.


  • …ze względu na Syberyjskie warunki…..

    Serwis (kursowanie tramów)zostaje zawieszone do dnia następnego. Jeśli warunki pozwolą o 5:30 ruszy pierwszy tramwaj. Taki komunikat usłyszeli dziś pasażerowie na obu liniach tramwajowych w Dublinie. O godzinie 21:00 również autobusy się poddały i zjechały do swoich zajezdni. A działo się działo. Śnieg sypał cały dzień z przerwami. A co dziwne dla mnie przynajmniej, w między czasie grzmoty i błyski czyli regularna burza.  Dziś przebywałem na zielonej. W sumie fajnie się tam jeździ, bo prawie w ogóle nie ma ruchu ulicznego. Tory albo polami albo obok jezdni położone. Ale niestety zostaliśmy zatrzymani. Dzieci ulepiły dużą kulę śniegu i postawiły na torach, tram uderzył, body catcher (zgarniacz) opadł i chyba się pogiął ponieważ motorniczy nie mógł już go podnieść. I tak staliśmy półtorej godziny, nikt nie narzekał, nie marudził tylko zakładali czapki i w drogę po torach. Klika osób zostało w moim tramwaju, bo ciepło i przyjemnie. Co chwile mijali mnie następni pasażerowie z tramwajów za mną i się pytali o co kaman. Po tysięcznym razie opowiadania historii miałem już dość i uciekłem trochę na bok. Śnieg sypał, zimno ale miałem chwilę spokoju.  Ruszyliśmy, po drodze mijałem dziesiątki ludzi maszerujących wzdłuż linii. Niestety nie mogłem ich zabrać po drodze a szkoda, bo niektórzy naprawdę patrzyli błagalnym wzrokiem. Dojechałem do zajezdni, kolega mnie zmienił i ruszyłem do domu.  Dojechałem wyjątkowo szybko, bo już po 30minutach. Przed wczoraj jechałem prawie dwie godziny a zazwyczaj zajmuje mi to 15minut. A o 20:00 usłyszałem komunikat: ” z powodu Syberyjskich warunków pogodowych zawiesza się kursowanie tramwajów do jutra do 5:30″ Mam nadzieję, że jutro ruszy ba na 7 do pracy 😉 jestem, tu na czerwonej (tu, bo mieszkam przy przystanku na Tallaght gdzie swój koniec ma linia czerwona) . A co do warunków Syberyjskich to oni jeszcze takich chyba nie widzieli, chociaż takich opadów śniegu nikt nie pamięta. Ja już przerabiałem ciężkie czasy, jak prawie trzeba było odśnieżyć drzwi, żeby wsiąść do 105Na ( trzy stopnie) . A tu, no cóż, bez komentarza.


  • Brides Glen

    Prawie zapomniałem pokazać nową linię na zielonej od Sandyford do Brides Glen. Właściwie w przeciwnym kierunku 😉 ale filmik jest, czas trwania około 18min, żadnych sensacji na trasie. Ale możecie zaobserwować jak działa pętla indukcujna. W 7minucie i 23 sekundzie nad sygnałem zaczyna migać pomarańczowe światełko. To ja je uruchomiłem a właściwe zostałem łaskawie poinformowany, że sygnał zaaprobował moją prośbe o sygnał. Na pulpicie klikam przycisk RTS (Ready To Start) jesli jestem nad pętlą wszystko działa OK. Czy jestem nad pętlą informuje mnie ikonka na pulpicie. Jeśli nie ma to muszę „podciągnąć” kilka centymetrów. Po kilku mignięciach dostaje sygnał i tak w kółko, właściwie przed każdym sygnalizatorem. Pętle te zlokalizowane są między szynami, są to białe prostokąty.


  • Za daleko byłem

    Za daleko byłem, żeby fotki zrobić. A było to tak: Już dwa przystanki do domu mi zostały 17:05 na zegarku (ciemno), właściwie do zmiany a tu w radiu słyszę Emergency call, emergency call. No i chusteczka-pomyślałem. Ale jeszcze cień szansy że to w przeciwnym kierunku niż ja (znaczy się ja do domu tramwajem wracam). Dyspozytor poznał po głosie, że to Keith i od razu ustalił jego położenie i już wiedziałem, że będę miał lekkie utrudnienie z podróżą. Ale gdy motorniczy dodał, że chyba kogoś potrącił to od razu wiedziałem, że za szybko do domu nie wrócę, chyba że na nogach. A teraz w skrócie. Nass Road, Dublin (w google maps możecie sobie poszukać) gość przechodził przez dwupasmową drogę, później tory i dalej czekała na niego kolejna dwupasmówka. Tramy jeżdżą tam z prędkością 70km/h. Z tego co słyszałem w radiu od motorniczego uczestniczącego w wypadku: mężczyzna około 40lat, uraz głowy i nogi. Z naprzeciwka nadjechał drugi tram, motorniczy wysiadł z niego i zaczął nadawać co się dzieje. Oczywiście zaraz padła komenda wszyscy stać, ci co w mieście, jeździli tylko do Blackhorse i zawracali tam. Ja dojechałem do RedCow, wysadziłem ludzi, poczekałem na kolegę który mnie zmieniał i czekałem godzinę na tram który mnie zawiezie do domu. Przyjechało pogotowie, okazało się że gość przytomny. A co dalej to już nie wiem. I jeszcze jedna rzecz. Motorniczy który uderzył był patronem w tym dniu i miał ucznia pod opieką. Nie wiem który jechał ale dla tego uczącego się to nie lada przeżycie. Over