Tag: sygnał

  • Brides Glen

    Prawie zapomniałem pokazać nową linię na zielonej od Sandyford do Brides Glen. Właściwie w przeciwnym kierunku 😉 ale filmik jest, czas trwania około 18min, żadnych sensacji na trasie. Ale możecie zaobserwować jak działa pętla indukcujna. W 7minucie i 23 sekundzie nad sygnałem zaczyna migać pomarańczowe światełko. To ja je uruchomiłem a właściwe zostałem łaskawie poinformowany, że sygnał zaaprobował moją prośbe o sygnał. Na pulpicie klikam przycisk RTS (Ready To Start) jesli jestem nad pętlą wszystko działa OK. Czy jestem nad pętlą informuje mnie ikonka na pulpicie. Jeśli nie ma to muszę „podciągnąć” kilka centymetrów. Po kilku mignięciach dostaje sygnał i tak w kółko, właściwie przed każdym sygnalizatorem. Pętle te zlokalizowane są między szynami, są to białe prostokąty.


  • 12:17 -> 19:14

    Pierwszy dzień po urlopie rozpocząłem „szczytowaniem”. Jak na początek to może być.Sądziłem, że będzie gorzej.No i miałem okazje przetestować nowy tramwajo-komputer SRG-3000P. Całkiem przyjemne urządzenie.Wpisuje się żądany rozkład i od razu wyskakuje czas wyjazdu z zajezdni i po całej trasie informuje czy jestem na opóźnieniu czy przyspieszeniu odpowiednio minus lub plus ilość minut.A na wozie pasażerom wskazuje przystanek bieżący a po ruszeniu następny przystanek.Można też ustawić zapowiedzi głosowe.Ale do uruchomienia tego jeszcze jest czas.Nawet nie wracałem szczególnej uwagi na pasażerów.Tylko teraz będzie problem z dobiegającymi, ponieważ automat zalicza już następny przystanek po zamknięciu drzwi.Ale jakoś sobie z tym poradzimy ;D.Dzionek minął spokojnie.

  • Koniec laby 😉

    Urlop się skończył.Dziś poszedłem do pracy zgłosić się, że żyję i jutro mogę zacząć jeździć.Ale jak tu pracować jak urodziła mi się córeczka wczoraj o 20.35. Przysługują mi jeszcze dwa dni urlopu okolicznościowego ale wykorzystam to dopiero jak dziewczyny będą wychodziły ze szpitala. A i z tym wolnym to i tak ciężko, bo ludzi brak do pracy.
    Od jutra znów wieści z trasy na bieżąco.

  • 4:47 ->10:16

    Rozkoszny, krótki szczyt zjazdowy.Szybko przeleciało.Chyba byłem dziś dość złośliwy, bo przez te nie całe 6 godzin na mój tramwaj nie zdążyło chyba ze 40 osób 🙂 Niech się nauczą punktualności. Ja muszę jeździć według rozkładu i punktualnie odjeżdżać z końcówek a pasażer to już nie musi przyjść punktualnie.Rozkłady wiszą nie zmiennie od kilku lat. Przecież to nie problem spisać sobie.A z reszta w szczycie a właściwie przez cały dzień tramwaj jedzie co 5 minut więc na prawdę nie ma się co spieszyć.
    Szczytem dziś była moja ucieczka dziadkowi.Szedł ulicą (bo po co chodnikiem) ledwo o lasce powoli.Zauważył mnie to troszkę przyspieszył.Zatrzymałem się na przystanku, on nie zmienił tępa chodu.I tu potwierdzaja się moje słowa.Sygnał do odjazdu podrywa nawet paralityka do biegu. Dziadek, słysząc dzwonek do odjazdu nie wiele myśląc laskę(kulę) wziął pod pachę i bieg.
    A jak to zauważyłem, to stwierdziłem, że jak on taki sprawny to niech poczeka na następny tramwaj albo biegnie na następny przystanek 😀
    Wymagasz punktualności, sam bądź punktualny 😀