Dziś nic nie będę pisał. Zobaczycie tylko instruktarzowe filmy jak wyprasza się pasażera
Film pierwszy „Metoda Grzeczna”
Metoda średnia:
i jeszcze raz tak sobie:
No i na koniec grzecznie sam opuścił pojazd 😉
Dziś nic nie będę pisał. Zobaczycie tylko instruktarzowe filmy jak wyprasza się pasażera
Film pierwszy „Metoda Grzeczna”
Metoda średnia:
i jeszcze raz tak sobie:
No i na koniec grzecznie sam opuścił pojazd 😉
Pilot, czyli oczekiwanie na zjazdy awaryjne przebiegł spokojnie. Rano wystawiłem nocne i śmieciarza. A cały dzień siedziałem w kantorku i rozmawialiśmy z mistrzem. Zjechał jeden awaryjny i to tyle.
Przejeżdżałem przez skrzyżowanie dość powoli, równo ze mną lekkim biegiem sunęła dziewczyna i nagle zwrot i na moje tory. Zacząłem hamować, dzwonić. Tym razem panienka uciekła spod kosy. Zatrzymałem się, podniosłem z fotela, odsunąłem szybę i spokojnym dość głośnym tonem powiedziałem
– DZIEWCZYNO!!!! DAJ CHŁOPAKOM NIE ROBAKOM!!!
I pojechał w siną dal ku następnemu przystankowi
Chyba wszystkich do okoła to rozbawiło. A ona przepraszała mnie sam nie wiem za co, bo przecież nic mi nie zrobiła tylko szkoda tych ludzi na wozie bo może ktoś sie przewrócił.
Siedzę i myślę co tu napisać i sam nie wiem. Pustka ogarnęła mój umysł. Nic nie pamiętam co se wczoraj (poniedziałek) działo a może nic sie nie działo, bo każdy dzień wygląda tak samo. Ciągle pada.