11:54 -> 19:45

Do południa było całkiem miło i słonecznie. A około 14 się zachmurzyło i trochę popadało. I od razu nogi jak z waty. Ciężko ruszyć, bo się koła ślizgają po szynie a jeszcze gorzej zahamować :/. Wszyscy chyba ograniczyli prędkość do minimum. Na szczęście nic się nie wydarzyło. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że tak mały deszczyk może narobić ogromnych kłopotów. Niestety jeden wagon tramwaju waży około 16ton i nie da się go zatrzymać od tak sobie. A w dodatku tarcie metal o metal lekko pokropiony wodą jest bardzo malutkie. Nie to co guma o asfalt. Najgorzej będzie na jesień, jak się po liściach będzie jechało. Wszyscy szynowi chyba doświadczyli tego. Chciałbym, żeby każdy kierowca, pieszy i inni użytkownicy ruchu przejechali się tramwajem 100metrów i spróbowali zahamować na lekko zmoczonej szynie. Po takiej przejażdżce każdy by omijał tory jak najdalej 😀

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.