13:44 -> 18:57

A dziś na złość było nie ślisko 😛 Szedłem do pracy jak zwykle, jak zwykle przejołem wóz, swoje wyjeździłem, pożegnałem się z mistrzem na zajezdni a z dyspozytorem w ogóle nie rozmawiałem bo to dziwny człowiek i tyle. A podsumowanie już niebawem, może jutro a może troszkę później. Muszę się trochę pozbierać, pomyśleć, popisać.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.