Autor: Tramwajowy

  • Awaria

    Albo nie umiem sobie przypomnieć albo to była moja pierwsza awaria. Właściwie nawet nie awaria tylko błąd komputera zapewne. Na monitorze nie wyświetlała mi się pozycja jednych hamulców, znaczy się czy są odblokowany czy zablokowane.

    https://www.tramwajowy.pl/wp-content/uploads/2010/01/pulpit.JPG

    Na cztery kontrolki jedna nie wyświetlała informacji, nie lubię szerzyć defektyzmu. Zgłosiłem sprawę do dyspozytora. Chciałem żeby tylko to odnotował a chłopaki naprawili by to po zjeździe ale on był uparty, kazał „zresetować” tramwaj. Po tej czynności tez nic się nie zmieniło i dostałem „rozkaz” wyproszenia ludzi i zjazd do zajezdni 😉 według mnie trochę bez sensu ale decyzji przełożonego się nie podważa. Pamiętam pierwsza awarię w Czestochowie, też zima, też śnieg, też hamulce. Latałem jak kot z pęcherzem, luzowniki trzeba było opuścić, ludzi z drugiego wagonu wypędzić. A tu: w kabinie przełączyłem jednym przyciskiem hamulce które mają się odizolować, przez mikrofon „wypędziłem” ludzi w kilka sekund i pojechałem.Image0032

  • Apokalipsa – Dublin on Ice

    Nasypało może 7cm śniegu, na ulice wyjechały „niby” 4 pługi i czymś tam posypywały. Dublinbus zawiesił kursowanie wszystkich swoich autobusów tylko MY prężnie walczyliśmy z urokami zimy niespotykanej w na zielonej wyspie. Luas kursował non stop z małymi zakłóceniami. Samochody nas blokowały na skrzyżowaniach. Na ulicach nie było śniegu ani błota tylko wyślizgany lód. Najlepsze opony teraz to takie z kolcami.  Na wszystkich drogach korki i młodzież znalazła sobie świetna zabawę. Podbiegali do stojącego auta otwierali drzwi i wrzucali kilkadziesiąt kulek do środka.

  • Praca, praca…..praca i wolne 😉

    A napiszę może po nowym roku 😉

    Strzałeczka;)

  • RollerCoaster

    Po półtora roku czekania zostało zmienione ograniczenie prędkości.  Dotychczas jeździliśmy pewien odcinek 20km/h a teraz ten sam można pokonać z prędkością 50km/h. Świetna zabawa. Pierwszy raz bałem się jechać tak szybko, drugi już mniej a za trzecim razem zasuwałem i patrzałem tylko w lusterko i obserwowałem miny pasażerów zaskoczonych 😀

    Koniec roku to jedna z przyjemniejszych chwil w pracy. Szczególnie wypłata. Z jednej strony miłe z  drugiej mniej jak się patrzy ile idzie na „utrzymani państwa”. Podatek w tym roku każdy z nas zapłacił dość duży.  A najśmieszniejsze było to jak Malezyjczyk tłumaczył Irlandczykowi irlandzki system podatkowy. Miał rację i całkiem nieźle mu to szło.