Autor: Tramwajowy

  • Pracoholik

    W piątek mieliśmy małą imprezkę w domu. Jak to bywa przy herbacie żeśmy nie siedzieli i zeszło nam do 3 nad ranem. Na następny dzień znów była imprezka. Wróciłem a właściwie winda przywiozła mnie z drugiego na dziewiąte, wtoczyłem się do domu. Było około 1 w nocy. Tuż po 3 się obudziłem, ubrałem w uniform i byłem gotowy do wyjścia do pracy. Dobrze, że małżonka się obudziła, skrzyczała i uświadomiła mi że spałem 2h i że dopiero będzie a właściwe już jest niedziela a ja do pracy dopiero w poniedziałek. Mogło by to się skończyć nieciekawie 😉

    A  poniedziałek w pracy minął przyjemnie. Kilka rundek na zielonej, później dwie godziny jako rezerwa i do domu 😉

  • 10:20 -> 17:10

    Dziś rozpoczęliśmy szkolenia na nowym odcinku C1 czyli przedłużenie lini czerwonej do The Point. Dwa kółka nauki i trzecie już z TL jako „egzamin” ;).  A tak poza tym to coś ostatnio mi się pisać nie chce.

  • 7:00 -> 16:00

    DSC00426Dwa dni treningu/szkolenia na lini zielonej na nowych citadisach 402 zakończone sukcesem. Prowadzi się całkiem dobrze 😉 bo nowe. Tramwaje są 3 metry dłuższe wiec na przystanku trzeba zatrzymywać się właściwie co do milimetra bo w przeciwnym wypadku pierwsze lub ostatni drzwi będą poza krawędzią. Trochę wolniej się rozpędzają i hamują bo 3 tony cięższe są. No i przycisk otwierania drzwi. Otwieranie drzwi po lewej stronie jest przycisk po lewej a drzwi po prawej….zgaduj….no tak po prawej;p. Może to wydawać się banalne ale wymiana pasażerów będzie trwała dwie sekundy dłużej, bo najpierw trzeba zahamować, następnie puścić joystick i dopiero otworzyć drzwi. W modelach 401 drzwi otwiera się prawą ręką a joystickiem steruje się lewą ręką.  Kolorowe i większe kamery w kabinie-zamiast lusterek-poprawiają widoczność. Całkowicie płaska podłoga. Fotel z zagłówkiem, klimatyzacja pracująca dużo ciszej. Trzy stopnie pracy wycieraczki-zbędny bajer.  I nowość licznik pasażerów nad każdymi drzwiami.DSC00422DSC00421DSC00427

  • 7:44 -> 16:44

    Pierwszy raz tutaj zdarzyło mi się, że dzwoniłem do pracy z informacją, że być może się spóźnię. Wyjechałem o 7 rano z domu i zasadniczo 20 minut później powinienem być w pracy a tu niespodzianka 😉 autostrada zakorkowana, bo się ciężarówka zdupiła-w radiu usłyszałem. No to telefon i powiedziałem, że jest duże prawdopodobieństwo że będę 🙂 ciutkę później. I jak to bywa, żaden problem, spokojnie, nie spiesz się. Jak dojedziesz to zadzwoń-pocieszył mnie dyspozytor., No i 4 minuty przed odjazdem mojego tramwajku wjechałem na parking, zamknąłem furke 😉 podpisałem listę i pojechałem jeździć i dzionek przeleciał. A piątek i sobota szkolenie na nowych citadisach 402