Jak ja lubię te czasy kiedy wiadomości rozchodzą się z prędkością błyskawicy i możemy być świadkami wydarzenia prawie na bieżąco. Wypadek wydarzył się rano. Dwie godziny później miałem telefon od kolegi z Polski(!) że był wypadek i filmik na youtubie 😉 kilka minut później już go oglądałem.
Wygląda tragicznie, tramwaj uderzył w skip, taka ciężarówka z metalowym dużym koszem na śmieci.
Rozmawiałem z motorniczym. Wszystko z nim OK, kilka siniaków nic poważnego.
A dowiedziałem sięo tym wszystkim późno ponieważ sam jestem na zwolnieniu, jakiś ból pleców się wkradł po przestawieniu zwrotnicy i jak na razie mam 2 tygodnie odpoczynku.
Autor: Tramwajowy
-
Wypadek
-
Częstochowa ruszyła
Po ciężkich próbach i awariach nowa linia w Częstochowie ruszyła. Prawie żaden z motorniczych nie jechał nowym odcinkiem, u nas jeździmy już miesiąc przed otwarciem po to, żeby każdy mógł zapoznać się z nową trasą. Sygnalizacja świetlna i inne jak podstacje testowane są też w tym okresie. W MPK Częstochowa zabrakło chyba jakiegoś kolejnego pana w pokoju który by wpadł na taki pomysł. A może to wina Urzędu Miasta? W sumie Luas to firma prywatna bez żadnych dofinansowań od miasta która przynosi zyski natomiast częstochowski przewoźnik jest spółką z o.o. (chyba bez żadnej odpowiedzialności) który podlega UM i to ten finansuje całe przedsiębiorstwo.
Impreza na otwarcie się dobyła. Były występy i inne hałasy. No i był tort. A dla porównania chciałbym pokazać tort jaki miała koleżanka z pracy na swoje urodziny.
Który lepszy?
Zdjęcie twista zapożyczone z czestochowa.gazeta
Tort Częstochowski finansowany z UM którego budżet roczny wynosi kilka mln złotych
Tort motorniczego z Dublina którego budżet roczny to około 38.ooo€ -
Trochę fotek
Dawno nie było żadnych zdjęć więc proszę bardzo:
Przydatna skrzyneczka w której umieszczony jest zapasowy klucz do otwierania kabiny. Zdarzało się już czasem, ze klucz się złamał lub kierowca zatrzasnął go w kabinie. Więc po kilku latach ktoś wpadł na świetny pomysł aby go zostawić w miare zabezpieczonym miejscu czyli w naszych toaletach na końcu każdej linii.
Śniadanie mistrzów. Na connoly rozdawali jakieś jogurty, serki i takie tam. Więc szanowny kolega CSO (kanar) trochę tego pozbierał i przyniósł do kabiny, żebym podzielił się z kolegami w kantynie. Rozszarpali jak lwy świeże mięso 😀
W Irlandii foteli się nie myje ani nie naprawia. U nas się fotele wymienia !!Kolejna porcja już niebawem
-
Ten niedobry
Pasażer poprosił mnie wczoraj o podanie numeru służbowego motorniczego który jechał przede mną. Niestety nie mogłem spełnić jego prośby ponieważ nie pamiętam kto jechał wcześniej. Szanowny pan poinformował mnie, że jest studentem prawa (to akurat mi koło dupy lata) i on wie, że ja mogę do dyspozytora się zgłosić i dowiedzieć itd. I tak zrobiłem. Dyspozytor w odpowiedzi przekazał mi, że incydent został zanotowany i klient jutro rano może zadzwonić do firmy i wszystkiego się dowie.
Dojechalismy do Belgard, tam tez kończyłem swą trasę. Pechowy kierowca jeszcze był na przystanku. Szanowny pasażer podszedł do mnie i poprosił o mój numer więc dałem mu moje ID (karta z numerem, nazwiskiem i zdjęciem) a on pstryknął sobie fotkę i powiedział, że do mnie to nic nie ma ale na wszelki wypadek 😉 Całe to zdarzenie obserwował kolega. Podszedł do mnie i mówi, żebym nigdy nie dawał swojego imienia ani numeru ani nic a nic i dopytywał o co chodzi. Pewnie zapomniał otworzyć drzwi i pojechał 😉 no cóż zdarza się.
A teraz będę ten najgorszy i nie dobry bo pozwoliłem pasażerowi donieść na kolegę. Zobaczymy jak się sprawa rozwinie 😉