Autor: Tramwajowy

  • Uciekł mi

    A Wy jak mówicie? Odjechał mi czy nie zdążyłem?

    A teraz test

    Jeśli nie zdążysz wsiąść do pociągu to mówisz :

    Jeśli nie zdążysz wsiąść do tramwaju to mówisz:

    Czy przypadkiem nie jest tak, że na pociąg się spóźniliśmy a tramwaj po prostu bezczelnie mi odjechał?

    Dość interesujące zagadnienie. Czy to chodzi o częstotliwość kursowania , czy może o masę , czy też o ilość naszych podróży co dzień danym środkiem komunikacji.

    Może jest tak, że na pociąg , szczególnie ten dalekobieżny, szykujemy się i oczekujemy tej podróży. Jest to coś nie codziennego. A tramwaj , no cóż, co dzień to samo. Od przystanku do przystanku i czasem mamy go dość.

  • Kategoria motorniczych

    Kilka tygodni temu opublikowałem swoją prywatną i bardzo subiektywną listę / klasyfikację pasażerów.

    Ciekaw jestem jak wygląda to z drugiej strony? Jak byście sklasyfikowali motorniczych? Na pewno podróżujecie tramwajami, więc może zerkniecie czasem na motorniczego i zauważycie jakieś jego/jej cechy lub zachowanie? Na przykład, czy ostro hamuje, czy otwiera wszystkie drzwi, czy czeka na dobiegających, czy gwałtownie rusza, czy je w kabinie lub jakiekolwiek inne zachowanie .

    Każdy kraj, każde miasto nawet każda linia ma swoją charakterystykę i to jak motorniczy prowadzi swój pojazd. Bardzo jestem ciekaw Waszych spostrzeżeń.

    Podrzućcie kilka pomysłów a ja spróbuję się do nich odnieść. Można pisać w wiadomościach na FB lub na tramwajowy(małpa) gmail kropka com.

    Jeśli macie jakieś pytania również zapraszam do kontaktu.

    Jeśli nie będziecie mieli nic przeciwko, opublikuję Wasze wypowiedzi.

  • Supermoc

    Nie każdy bohater nosi pelerynę, nie każdy ściga przestępców, nie każdy może dzwigać ciężary.

    Moją super mocą jest rozpoznawanie jaki napój został otwarty przez pasażera. Po usłyszeniu otwarcia puszki jestem w stanie stwierdzić czy to jest piwo, napój energetyczny czy zwykły napój gazowany typu: Polokokta ;). Później tylko spojrzenie w lusterko i bingo . Znów trafiłem.

    Rozpoznawanie otwieranych butelek jest dużo łatwiejsze i nie wymaga tyle treningu 😉

    Także nigdy nie wiadomo kiedy taki dar może się przydać.

    A Ty jaką masz ukrytą super moc? Może jeszcze o niej nie wiesz i kiedyś sama Cię zaskoczy .

  • Lekko przestawiony

    Wspomnienie z 22 Lipca 2022

    Tramwaje 🚊są malutkie, niewidoczne i po mieście poruszają się bezszelestnie. Powiedziałbym nawet , że skradają się na malutkich kółeczkach , żeby tylko nagle z za rogu wyskoczyć i kogoś wystraszyć lub potrącić.

    Tym razem ja prowadziłem tak podstępny niewidzialny tramwaj. Piątek , godziny szczytu popołudniowego , dość tłoczno na drodze jak i na przystankach. Na linii zielonej , wszyscy jak na gwizdek wyszli ze swoich biur 🏢, cześć ludzi udała się prosto do baru ale niektórzy woleli jechać do domu.

    Ruszyłem z przystanku Dawson w kierunku południowym. Jest to ulica jednokierunkowa dla wszystkich pojazdów. Można poruszać się tylko w kierunku północnym⬆️, jedynie tramwaje jadą „pod prąd”😉⬇️

    Jeden z pieszych🚶🏼 chyba zapomniał , że przed wejściem na jezdnię należy się obrócić w obu kierunkach. Zauważyłem jego wtargnięcie na tory jakieś 20m od mojej kabiny. W tej samej sekundzie nacisnąłem dzwonek 🛎️, trąbkę📯 i rozpocząłem pełne hamowanie awaryjne. Komputer w głowie po kilku nanosekundwch wypluł wynik…

    „ku#wa uderzę go”.💥

    Nie pomyliłem się w obliczeniach. Na szczęście prędkość była niewielka , 30km/h i udało mi się zatrzymać zaraz po tym jak on wpadł na moją przednią szybę.

    W tym samym momencie chwyciłem za radio, poinformowałem dyspozytora o zdarzeniu. Wszelka komunikacji innych motorniczych zamilkła – takie procedury.

    Wysiadłem z kabiny. Pacjent zdążył już wstać, wokół niego zbiegło się kilka osób.

    Zapytałem się czy dobrze się czuje i czy wszystko w porządku. Lekko bełkotliwym głosem odpowiedział , że bardzo przeprasza , jest ok i on już do domu pójdzie i nie ma sensu tego zbiegowiska przedłużać.

    No, chociaż tyle, że może o własnych siłach się ruszać – pomyślałem.

    W tłumie jeden z przechodniów powiedział , że jest lekarzem🥼. Nie dopytywałem czy lekarzem weterynarii, ludzkich dusz czy jakiekolwiek innej specjalności ale on też stwierdził , że delikwent ma się dość dobrze.

    Dosłownie 2 minuty później, na miejscu zjawili się nasi ludzie z ochrony i przejęli akcję. Poprosili pana i numer telefonu, żeby na następny dzień się z nim skontaktować.

    Potrącony był w lekkim stanie wskazującym na spożycie alkoholu 🍷 co prawdopodobnie uratowało go przed jakimikolwiek uszkodzeniami ciała. Kilka siniaków na pewno będzie ale to nic poważnego. Odmówił wezwania pogotowia 🚑. Ja wszystkich wysadziłem na najbliższym przystanku i wróciłem do zajezdni.