Autor: Tramwajowy

  • Zły nauczyciel ?

    Nie potrafię zrozumieć ludzkiej logiki. Piesi , kiedy mają czerwone to idą , standard . Kiedy znów mają zielone ale tramwaj dojeżdża do skrzyżowania to nagle się zatrzymują, żeby na pomarańczowym lub już czerwonym wejść tuż przed mój nos. 

        Tutaj mała dygresja i wyjaśnienie dla tego jednego czytelnika z poza Irlandii . Ogólnie zasada jest taka , że czerwone światło dla pieszych to sugestia. Właściwie mogli by nie montować słupków z zielonym i czerwonym ludzikiem , bo chyba tylko turyści zwracają na to uwagę 😂 . Czy czerwone czy zielone czy w ogóle nie ma pasów ludzie przechodzą gdzie chcą i większość kierowców nie ma z tym problemu. 

      A teraz do głównego problemu. Stoję na światłach , czekam na swoją kolej i widzę błędne spojrzenia ludzi , właściwie zapytania w ich oczach czy mogą przejść. Nigdy nie pokazuje , że ich puszczam , bo co jeśli nagle zza mojej drugiej strony coś wyjedzie ? Samochód , rower , hulajnoga ? Wtedy będzie moja wina , no bo motorniczy pokazał , że można iść. 

       Jedynie co, to wskazuje na światła palcem i tyle. Skoro widać zielone światło dla samochodów jadących prostopadle do mojego kierunku jazdy to raczej logiczne, że ja nie ruszę i mogą przechodzić. Tym sposobem próbuje nauczyć niektórych myślenia i spostrzegawczości.  Skutki raczej są marne.

  • Opóźnienia

    Wsiadłem w swój dyliżans tuż przed 17.

      Opóźnienie pokazywało 7 minut. Wyzwanie przyjęte. Mam 20 min w jedną stronę i 58 minut w drugą stronę, żeby zyskać kilka minut. Na końcowym nie ociągałem się , zmieniłem kierunek jazdy i ognia. Otwarcie drzwi , pięć sekund i zamykam. Drzwi zamykają się 7 sekund więc łącznie czas spędzony na przystanku to 12sek zmniejszony z około 20-25sek . Pomyślisz, że 10sek to nie wiele . A tak naprawdę to włącz stoper i sprawdź , przecież tyle trwa normalnie stosunek seksualny   w przeciągu tego czasu przeczytasz połowę tego tekstu. 

       Prędkość ciągle w limicie . Ograniczenia prędkości to nie wskazówka tylko nasz cel . Tyle trzeba jechać , żeby jakoś się wyrobić. Od ponad dwóch lat , max prędkość 70km/h została zmniejszona z powodów technicznych do 60km/a a wjazd na przystanek z 25km/h na 20km/h. 

      I znów niby to nie dużo ale na kilku odcinkach , zmniejszenie prędkości o ponad 10% robi różnicę. 

      No i tak cisnę ile kWh da się wyciągnąć z tych silników, sieć miedziana daje tyle energii ze prawie się pali 😂. Na przystanku Heuston spoglądam na tablicę odjazdów i widzę, że następny za mną dopiero za 9 minut, nieźle mi idzie. Ten za mną będzie zbierał tych co nie zdążyli na mój ale to już inna bajka. 

      Wjeżdżając na każdy przystanek szybko próbuję policzyć głowy chętne do podróży i ocenić ich tempo wsiadania. Czasem zdarzają się ociągacze z torbami z zakupami albo ostatni dymek papierosa no i drzwi trzeba przytrzymać. Staram się też wyłapać wózki z dziećmi , bo to wiadomo , zawsze trzeba doliczyć kilka sekund więcej na wejście. Ale jak moje motto przewodnie mówi:

      „Sygnał do odjazdu podrywa nawet paralityka do biegu

       Ruszam z przystanku ” Cztery sądy” a tuż za zakrętem wyłania się tyłek poprzedzającego tramwaju . Dogoniłem go ale co z tego jak go nie przeskoczę, nie ominę . Cały misterny plan poszedł w …. ( Jak to powiedział Stefan Siara do Wąskiego) . Na szczęście motorniczy przede mną też się nie obijał i nie musiałem czekać z wjazdem na przystanek. 

    Dojechałem do ostatniego 3m20s spóźniony , niezły wynik z uwagi na popołudniowy szczyt. Szybki obrót i jedziemy dalej. Odpuściłem sobie pójście do toalety. 

      I tak się zapytasz po co tak gonić ? Przecież nikt mi nie podziękuje, nie poklepie po ramieniu i powie „dobra robota” . W sumie w jakimś celu ktoś ułożył rozkład więc wypadałoby się go trzymać.

  • Niezdecydowanie

    Czasem nie potrafię zrozumieć ludzi którzy biegną na tramwaj następnie, gdy nawiążemy kontakt wzrokowy , zwalniają i idą krokiem spacerowym żeby po usłyszeniu sygnału zamykanych drzwi przyspieszyć do prędkości nadświetlnej – lub i nie😂. Najczęściej są to dziewczyny , nastolatki którym wydaje się, że cały świat pada im do stóp. No, sorry ale nie u mnie 😂. Na mnie to nie działa (prawie nigdy). A później zostają na przystanku wymachują rękami w górze, że nie poczekałem.

    Następny za kilka minut.

  • Leniwe czy z kapustą ?

    Zabrzmiało trochę kulinarnie ale nie o tym.
    Podjechałem na dość zatłoczony przystanek w dwóch trzecich wypełnionym tramwajem ale nie po brzegi. Wymiana pasażerów przebiegała sprawnie . Już miałem zamykać drzwi kiedy podbiegły dwie dziewczyny i próbowały wsiąść. Podeszły do drugich drzwi , nie wsiadły . Przesunęły się do pierwszych i też nie wsiadły. Za to usłyszałem ich rozmowę po polsku :
    – Ale tłok , nie damy rady wejść.
    Spojrzałem w lusterko i wcale nie było tak źle , spokojnie by się zmieściły jak nie z przodu to troje może czworo drzwi dalej. Zacząłem się zastanawiać czy to lenistwo czy głupota a może tylko brak silnej woli , żeby poprosić ludzi o lekkie przesunięcie się do środka , w celu umożliwienia wejścia innym.