Troszkę dziś było ślisko, bo co chwile kropiło. Ale tu to nie problem 😉 Nowy kolega miał dziś problemy z komunikacją przez radio, pomimo że tutejszy. Trochę miał również kłopotów z prowadzeniem tramwaju, pomylił tor na końcu trasy a do tego prawie nie trafił do zajezdni. Wiem, że to nie ładnie obgadywać innych. Ale cóż początki są trudne dla każdego. Może sie chłopak rozkręci.
Kategoria: W Irlandii
-
7:46 -> 16:45
Już nie jestem nowy kierowca 😉 od wczoraj jest 4 nowych 😛 ale od poniedziałku ubędzie nam jednego, naszego, Darka. Chłopak dostał się do kolei i od teraz będzie jeździł pociągiem po Irlandii. Fakt że potrwa to trochę długo zanim sam zasiądzie za stery no ale cóż gratulacje i trzymam kciuki.
Dziś jeździło się całkiem przyjemnie. Cały dzień relaks. Na ostatnim kursie zaraz na pierwszych światłach zostałem zablokowany przez DublinBus i przez następne 40 minut jechałem na granicy dopuszczalnego opóźnienia 2 minut. Ludzi tłumy bo to się szczyt zaczął ale było całkiem miło. -
7:30 -> 16:25
Poniedziałek po wycieczkowym weekendzie minął całkiem szybko. Mamy nowego dyspozytora, anglika, bardzo fajny gość i jak wyraźnie mówi :D.
Tak a D-Day coraz bliżej. Już za 73 dni będziemy tutaj, na irlandzkiej ziemi , we trójkę czyli rodzina w komplecie. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie gładko. Już zaczynam powoli rozglądać się za jakimś lokum dla nas. I tak mieszkania 1,2,3 i domy 1,2 i 3 pokojowe są prawie w tej samej cenie. Różnica wynosi około 100e i ciągle sie zastanawiam co wybrać. Na pewno będzie to dom ale ile pokoi 😉 nie mam zamiaru nikomu podnajmować ale jak się znajomi zjadą to żeby wygodnie było, no nie? -
4:37 -> 11:22
Zmęczony po 4 godzinach spania pojechałem do pracy. W depo byłem drugi pomimo, że to ja pierwszy wyjeżdżałem dziś. Dziś super krótka zmiana tylko że pierwszy kurs do city bez pasażerów tzw sweep rund. Sprawdzałem czy coś się nie zepsuło na trasie podczas nocy 😉 i takie duperele. W przerwie podwójne espresso co by nie zasnąć i tak dzień zleciał