Niedziela była spokojna ale do czasu. Wieczorem na miasto wyruszyły trzy grupy nastolatków ( 8 – 14 lat) Grupy te były dość liczne bo po około 30 osób. I tak latali po torach a policja stała i się patrzała zamiast pałami lać. Pilnowali tylko żebym jakiegoś małego gówniarza nie przejechał co zrobił bym z wielka przyjemnością. Na szczęście więcej nie miałem problemów a o reszcie zabawy słyszałem przez radio.
Poniedziałek wolny więc sobie odpocząłem troszkę.
A wtorek byłem bardzo senny, po 5 godzinach spania trudno być wyspanym. Podczas przerwy troszkę dzwoniłem i tak sie zagadałem, że spóźniłem się na mój tramwaj. Zegarek stanął a ja byłem na dworze. Poszedłem na górę, sprawdzam monitor i oczom nie wierzę. Mój rozkład już na przystanku, motorniczy niecierpliwie rozgląda się za zmiennikiem no i pobiegłem. Zdążyłem, nie odjechał ![:-] :-]](http://i.wp.pl/a/i/blog/emot/smile23.gif)
Kategoria: W Irlandii
-
6:25 -> 14:44
-
8:57 -> 17:57
Wpis tylko dla dorosłych.
Jak mnie dziś kurwa wkurwiali ci pojebani ludzie. Niektórzy z nich mają chyba tylko jedną fałdę na mózgu więcej od konia a tylko po to, żeby nie wypić wody z wiadra podczas sprzątania. Dziś był dzień meczu. Jak zwykle tysiące ludzi na przystankach. Potrąciłem chyba 3 osoby bo 2 to na pewno. Oczywiście wszystkich na przystanku. No stoi sobie taki kretyn, dzwonie dzwonkiem, trąbię trąbką, jadę 10 km/h pomimo ,że mogę 25 😉 a ten frajer i tak stoi i sie patrzy. No cóż pewnie będzie miał zajebistego siniaka na ramieniu, bo spotkanie z 50 tonami naprawdę boli :D. Następna była laseczka która też stała tuż przy samej krawędzi i coś pisała w notesiku. Oczywiście robiłem wszystko tak samo jak poprzednio ale cóż i ona nie reagowała. Więc notesik jej pierdolnął na ziemię a właściwie pod tramwaj a ona też zarobiła i mam nadzieję że będzie miała zajebistego siniaka. No to trochę mi ulżyło ale nerwy miałem straszne.
A na zdjęci widać jak blisko stoi tram od krawędzi platformy
-
9:23 -> 18:17
Pierwszy dzień pracy po długim odpoczynku zazwyczaj bywa ciężki. Ale nie było aż tak źle. Jedynie co to mnie ludzie dość mocno denerwowali, bo oni tutaj uwielbiają przechodzić w niedozwolonych miejscach i wyskakiwać tuż przed tramwaj. Wierzcie mi, że tutaj wychodzenie przed wóz jest zupełnie inne niż w Polsce 😉 Tu po prostu część ludzi, większa część to kretyni lub są na tyle odważni, że nie boją sie spotkania z 50 tonami oko w oko. I tak jadę 30 cm od chodnika z prędkością 30 km/h, żeby się w czasie wy mieścić
-
Powrot
Wróciłem. Urlop 8 dniowy wykonany w 100%. Było bardzo przyjemnie tylko pogoda jakaś taka irlandzka a nawet gorsza. Gorąco chciałbym pozdrowić stałych czytelników, pracowników MPK Częstochowskiego, bo sie dowiedziałem ze kilka osób dzielnie śledzi moje losy. Oczywiście pozdrawiam wszystkich czytających żeby uraz nie było :P. Już zaczynam odliczać dni do następnego przylotu do Polski bo to będzie 18 Listopada wiec całkiem blisko 😉
Do pracy wrocilem w wyśmienitym nastroju. Oczywiscie przyjechałem prawie godzine za wczesnie ale przynajmniej wypiłem kawę, posłuchałem najświeższych plotek.