Pierwszy dzień pracy po długim odpoczynku zazwyczaj bywa ciężki. Ale nie było aż tak źle. Jedynie co to mnie ludzie dość mocno denerwowali, bo oni tutaj uwielbiają przechodzić w niedozwolonych miejscach i wyskakiwać tuż przed tramwaj. Wierzcie mi, że tutaj wychodzenie przed wóz jest zupełnie inne niż w Polsce 😉 Tu po prostu część ludzi, większa część to kretyni lub są na tyle odważni, że nie boją sie spotkania z 50 tonami oko w oko. I tak jadę 30 cm od chodnika z prędkością 30 km/h, żeby się w czasie wy mieścić
Kategoria: W Irlandii
-
Powrot
Wróciłem. Urlop 8 dniowy wykonany w 100%. Było bardzo przyjemnie tylko pogoda jakaś taka irlandzka a nawet gorsza. Gorąco chciałbym pozdrowić stałych czytelników, pracowników MPK Częstochowskiego, bo sie dowiedziałem ze kilka osób dzielnie śledzi moje losy. Oczywiście pozdrawiam wszystkich czytających żeby uraz nie było :P. Już zaczynam odliczać dni do następnego przylotu do Polski bo to będzie 18 Listopada wiec całkiem blisko 😉
Do pracy wrocilem w wyśmienitym nastroju. Oczywiscie przyjechałem prawie godzine za wczesnie ale przynajmniej wypiłem kawę, posłuchałem najświeższych plotek.
-
10:58 -> 19:58
Ale mi sie zaległości porobiło. Niedziela, poniedziałek no i dziś. No wiec od początku. W niedziele na Crok Park był finał irlandzkiej ligi hurlingu. dość brutalna gra, goście latają z kijami i małą piłką po boisku. Coś jak baseball, futbol i hokej w jednym. A ile przy tym przemocy 😉 Na stadionie było 80tys ludzi z czego co najmniej 30% wracało tramwajem do domu lub na parking poza centrum po swoje auto. piękna organizacja, dodatkowe tramwaje, żadnych bijatyk.
Poniedziałek tez był spokojny. Na Smiethfield bylem świadkiem pięknej walki jednego pana z trzema paniami. Gość nie miał szans. Obskoczyły go i jedna z nich zaczęła skakać mu po głowie. Ciekawy widok ale nie zostawiłem tego obojętnie tylko chwyciłem za radio i poinformowałem CCR bo walka przeniosła sie na tory na szczęście ja już opuściłem to miejsce.
A wtorek ?! Zmeczony ale nic nie bylo w stanie wyprowadzic mnie dzis z rownowagi. Jutro godzina 8.05 czasu lokalnego startuje samolot i o 11.55 laduje w Katowicach. A reszty to sie domyslcie ;P
-
13:02 -> 22:01
Zielona linia, relaks, 8 rundek z czego jedna pokryta i nie musiałem jechać. Ale zmęczonym po wczorajszej wycieczce nad Ocean Atlantycki. Warto było zwiedzić Moherowe Klify, jaskinie Doolie no i nawet wody słonej spróbowałem. Było rozkosznie.