Kategoria: W Irlandii

  • 13:30 -> 21:30

    No to jak na razie skończyłem lepić bułki, smażyć frytki i  sprzątać kosze. Od dziś jestem na kasie u liczę tylko pieniążki i podaje wszystko. Echa jaka to ulga, już nie będzie się czym poparzyć no i można spokojnie sobie porozmawiać.

  • 19:00 -> 3:00

    Oj już miałem wczoraj duże zmęczenie, bardzo duże. Nie chciało mi się nawet z domu wyjść, bo deszcz padał prawie w bok. Na przystanku zagadał mnie jakiś dziadek i autobus mi się nie zatrzymał ale na szczęście za chwilę jechał następny. Na szczęście były niezły manager Zuri, ten z Malezji który bardzo luźno podchodzi do życia. Było jeszcze dwóch żółtych którzy ciągle coś piepr…li po swojemu i ani dziękuje ani przepraszam ani pocałuj mnie w dupę. No i pół nocy zleciało. A na koniec dostaliśmy informację, że nasz bus się spóźni więc mieliśmy 30 minut nadgodzin 😉

  • 20.00 -> 3.00

    Wieczór w pracy był nawet dość wesoły. Trzech pijanych młodych francuzów chciało zapłacić za jedzonko kartą kredytową ale coś się nie dało, później znaleźli jakąś drugą i też była zablokowana 😉 no i odeszli z pustymi rękami. Gdy już zamykaliśmy zaczęli się zjawiać ludziska, żeby wygodnie położyć się na sofach i czekać na poranne przesiadki. Ale chyba zostali przegonieni przynajmniej na chwilę, bo ekipa sprzątająca musiała umyć u nas podłogę. Na zmianie było bardzo multiljęzykowo:
    Zuri – manager – Malezja
    Sadri – prawie manager – Kosowo
    Rosario – Hiszpania – prawie wszyscy ją mylą i próbują do niej mówić po polsku, bo urodę ma naszych 😉 dziewczyn
    Woytech – Słowacja
    Aleksandra – Polska
    no i standart Ja 😉

  • 19:00 -> 2:00

    Jak by nas wczoraj odwiedzili Big Bossy 😉 to by była tragedia. Brakło soli w malutkich jednorazowych torebkach dla klientów, zepsuł się jeden z koszy tuż przed kasami (dziwne ale nawet taka prosta rzecz może ulec awarii) a około godziny 20 coś się stało z aparaturą do napojów i nie było coli, fanty ani sprite. Ale pracowało sie całkiem nieźle
    Wczorajsze zamknięcie obsługiwali:
    Jeny – manager – Irlandka
    Patrycja  – manager – Polka
    Jaro – prawie manager – Słowak
    Rosario – Hiszpanka
    Woytech – Słowak
    Aleksandra – Polka
    no i ja