Tramwajowy.pl

  • Z tarczą

    Wczoraj padło słowo powrót.Nie za miesiąc ani nawet za rok ale w planie dziesięcioletnim trzeba będzie takie założenie zrobić.Ale to tylko plany, życie pokaże co będzie dalej. Sam nie jestem do końca zdecydowany na zostanie czy powrót.Jestem tutaj dwa i pół roku i już trochę przyzwyczaiłem się do tutejszych warunków, stylu życia i bycia. W dresie w niedziele na zakupy do marketu wypada wyjść 😉 kupić auto za tygodniówkę, auto a nie sypiącego się kaszlaka, jechać na wakacje raz w roku (chociaż my byliśmy tylko raz ;p) bez wielkich oszczędności. Mieć przerwę (bezpłatną) w pracy w normalnych warunkach gdzie można zjeść obiad,. Ale z drugiej strony płacić za czynsz 1/3 pensji nie za bardzo mi się uśmiecha, patrzeć na tutejszych (i naszych) nierobów też już mi się nie chce, puścić dzieci do szkoły? nie wiem, brak doświadczenia w tym temacie chociaż obserwując co się dzieje na ulicach, przystankach to strach iść tu do szkoły. Może w pl podobnie w końcu ja już dawno opuściłem podstawówkę czy liceum.

    Trzeba by wprowadzić jakiś długoterminowy plan oszczędzania  i inwestowania. No nic, zobaczymy pożyjemy. Koniec świata bliski bo już w 2012 więc może mnie ten dylemat ominie 😀

    A narazie przypomnienie z wakacji 😉

  • Busy, busy, busy…..

    Ciężkie me życie. Nie mam czasu na nic, z pracy do roboty i tak w kółko. Dużo zmian w życiu osobistym 😉 oby na lepsze. znaczy na pewno na lepsze 😀 tylko, żeby dać radę 😉 ale twardym jestem więc nie ma wyjścia. W pracy nie ma źle, daje radę chociaż czasem nerwy ma straszne jak grupa 40 osób wysiada a kolejna grupa 40 osób czeka na wejście tylko jednymi środkowymi drzwiami. I mówię do baranów, żeby użyli innych drzwi, że jest ich 7 par w tym wozie ale gdzie tam, po co…..

  • Rozmowy Polsko Chińskie

    Gdzie podejmowane są decyzje ekonomiczno-polityczne zapytacie? Tak, w tramwaju !! I to w dodatku moim 😉 Na początkowym przystanku o godzinie 23:50 w środku siedział już skośnooki. Kilka minut przed odjazdem wsiadł polski biznesmen. Łysy, bez szyi, tatuaże na rękach, spodnie wojskowe moro. I od razu podszedł do żółtego z zapytaniem o której tram rusza i żeby go obudził trzy przystanki dalej. Ale ku mojemu zdziwieniu rodak nie zasnął tylko zaczął prowadzić konwersację po angielsku z pasażerem z dalekiego wschodu. Opowiadał mu jaka to jest w Polsce ekonomia, że rząd oszukuje, była też wzmianka o stosunkach polsko-rosyjskich.  Chłopaki pogadali a na koniec poklepali po ramionach i łysy wysiadł. Gdy zamknąłem drzwi usłyszałem wielkie bummmm. To kamień spadł z serca żółtemu że w dziób nie dostał od „naszego” karka. hihihih

  • Pierwszy dzień po urlopie

    No i wróciłem, skończyły się wojaże, zabawy i odpoczynek. Pierwszy dzień w pracy był bardzo przyjemny. Dziś miałem trening, właściwie przypomnienie po dwóch latach. Siedzieliśmy w sześciu plus „trener” i dyskutowaliśmy na różne tematy oczywiście związane z pracą typu procedury na przystankach, bo na niektórych otwieramy drzwi z drugiej strony, zmienianie zwrotnic, procedury na zajezdni itd.  Później wskoczyliśmy do jednego tramu i każdy z nas musiał usunąć symulowaną awarię. Najwięcej problemu sprawiło jednemu koledze zerwanie plomby z przycisku. Powtarzał to pięć razy. Wiem, że to śmieszne ale faktycznie kiedyś z tym też miałem problem :P. No i okazało się, że to ja wiedziałem coś o czym inni starsi stażem pracownicy nie mieli pojęcia (ja się wcale nie chwalę, ja po prostu mam talent…..)