Tramwajowy.pl

  • Dwa lata już za mną

    I tak to przeleciał ten czas. Już prawie dwa lata śmigam po Irlandzkich torach a właściwie to Dublińskich (jak by nie było to w Irlandii) I nadszedł czas na odnowienie licencji do prowadzenia tramwaju. A tutaj odbywa się to bardzo łatwo. Jeden z TL który dziś miał służbę na zielonej przyszedł na jedno kółko do mnie z kilkoma kartkami, zadał kilka pytań, przejechał całą trasę, podpisał kwity i powiedział „well done” i to wszystko 😉 kolejne dwa latka mogę jeździć. Zapytał się jeszcze czy zostałem patronem. Głupie pytanie bo zna odpowiedź. Niestety nie zostałem ale będzie następna szansa za jakiś czas. Powiedział tylko: „you’re damn good” i nie wiem czemu nie dostałeś tego ;). W duchu pomyślałem sobie: -weź nie pierd&^%*l , nie lubie obłudy 😉 Wiem, że  zrobiłem kilka błędów ale co tam będzie następna szansa. Co niektórzy koledzy mnie pocieszają i dziwią się, że Tibor z Węgier dostał mimo, że do rozmowy z nim trzeba dobrego tłumacza węgiersko-angielskiego heheheh.

  • Odruch NIEhamowania

    Złośliwiec ze mnie jakich mało. Trenuje co dzień i co raz lepiej wychodzi mi odruch niehamowania. Nie dopuszczam do gwałtownego hamowania gdy wyskoczy mi z bocznej uliczki jakiś samochód. W Częstochowie miałem trzy kolizje, tu jeszcze an i jednej (oby tak zostało) ale trochę adrenaliny by się przydało. Najgorsze jest to, że zaczynam też polować na ludzi przechodzących w niedozwolonych miejscach jak i przeskakujących przez tory w ostatnim momencie. Fakt, że 95% tych przeskakujących to lokalne lumpy. A za upolowanie takiego powinienem dostać nagrodę z urzędu miasta bo by nie musieli wypłacać już zasiłku dla jednej sztuki. Bo z tymi zasiłkami to jest tak, że jak już irol dostanie go po urodzeniu to czasem przez całe życie nie pracuje bo mu się zasiłek należy.

  • Poszukiwacz…..

    Może złota szuka, może wspomnień a może się nudzi lub się zawiesił po toxykacji 😉 Nawet nie spojrzał do kamery

  • Dublin Luas Taxi

    Pierwszy Maja. Pewnie się powtórzę ale to wtedy,dwa lata temu dostałem informację, że będę jeździł tramwajem po europejskiej stolicy. Data szczególna -> Święto Pracy 😉 Dobra ale koniec sentymentów.W sobotę i niedzielę hale O2 nawiedzili Black Eyed Peas. Bilety oczywiście SOLD OUT co oznacza 14.ooo ludzi z czego 95% wraca tramwajem.  System kolejkowy działa nieźle, extra tramy podjeżdżają jeden za drugim i jakoś się to kręci. Chyba jeszcze nie było tutaj tak tłoczno jak wczoraj. Już po 24:00 kolega dzwoni (kompan z firmy) z prośbą. Jego roommate nie zdążyła na ostatni tram. No i kłopot. Autobus?Jaki, skąd. Taxi? w sumie czemu nie 😉 Ale to ja zabawiłem się w taksówkarza. Dziewczyna stała na przystanku w kierunku centrum. Grzecznie wsiadła. Dojechaliśmy do końca, wszyscy wysiedli, zgasiłem światła i jazda do zajezdni. A on na ziemi siedziała. Bo ostatni tram rusza z obu końców dokładnie o 0:30 a później każdy następny już bez ludzi do zajezdni. No i tak mijałem przystanki. Najgorzej było przez centrum, bo światła i ograniczenia prędkości i każdy zagląda za szybę a ciężko jest ukryć osobę 😉 Na przedostatnim przestanku przed zajezdnią  koleżanka wyskoczyła a tam na nią już czekał samochód 😉 Tylko cicho sza, żeby się nikt nie dowiedział 😉